fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory Prezydenckie 2015

Kąpiel dopiero po debacie

AFP
Telewizyjny pojedynek Dudy i Komorowskiego oglądały miliony Polaków. W wielu miastach spadło w tym czasie... zużycie wody.

Niedzielną debatę Bronisława Komorowskiego i Andrzeja Dudy w trzech kanałach TVP i dwóch Polsatu śledziło 10,6 mln Polaków. Pojedynek był tak emocjonujący, że na boku zostały telefony. Polacy na później odłożyli także mycie.

Marcin Gruszka, rzecznik sieci Play, w poniedziałek opublikował na Twitterze wykres, na którym widać wyraźny spadek liczby połączeń telefonicznych w jego sieci podczas debaty. Początkowo operator myślał, że to awaria, ale po chwili uświadomiono sobie, że trwa debata. Spadek liczby połączeń zanotowały także inne telekomy.

– W porównaniu z ruchem sprzed tygodnia w czasie debaty liczba połączeń spadła o 20 procent przyznaje Arkadiusz Majewski z Plusa. – Po jej zakończeniu nastąpił jednak znaczny wzrost liczby połączeń.

Podobnie było także w T-Mobile. Po debacie sieć zanotowała o 30 proc. połączeń więcej niż w tym samym czasie w poprzednich tygodniach.

Podczas debaty mniejsze było również zużycie wody. W Warszawie – jak wynika z informacji udostępnionej przez Jarosława Jóźwiaka, wiceprezydenta stolicy – zużycie wody między godz. 20 a 21.30 spadło w niedzielę o ponad 2 tys. m sześc.

– U nas było to 1 tys. m sześc., czyli ponad 20 proc. mniej niż w analogicznym czasie w inne niedziele – mówi Miłosz Wika, rzecznik łódzkich wodociągów. Dodaje też, że zaraz po zakończeniu debaty pobór wody gwałtownie wzrósł.

Także we Wrocławiu zanotowano tę tendencję.

– Przed telewizyjnym pojedynkiem był wzrost, w jego trakcie spadek o ok. 2 tys. m sześc., a po debacie znów zanotowaliśmy wzrost – opowiada Konrad Antkowiak, rzecznik MPWiK we Wrocławiu.

Dodaje, że podobne sytuacje zdarzają się podczas ważnych meczów czy też w czasie skoków narciarskich.

– Łatwo można stwierdzić, kiedy jest przerwa, bo to od razu u nas widać – wyjaśnia.

Również w gdańskich wodociągach zanotowano spadek poboru w niedzielny wieczór.

– Mieszkańcy częściej korzystali z wody na godzinę przed debatą, później zanotowaliśmy spadek – mówi Antoni Pawlak, rzecznik Gdańska.

Zauważa, że tendencja ta jest typowa dla każdej niedzieli w tym czasie, z tym że podczas debaty wahania były dużo większe.

W czwartek kolejne starcie między kandydatami na prezydenta. Tym razem w TVN. Czy też przyciągnie takie tłumy? Czy dostawcy mediów także to odczują?

Zdaniem dr. Jarosława Flisa, politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, będzie się ona cieszyła dużym zainteresowaniem.

– Może nieco mniejszym niż ta niedzielna, bo to jednak dzień roboczy, a nie wiem, czy zasięg tych telewizji jest porównywalny, ale na pewno wiele osób zasiądzie przed telewizorem, by obejrzeć pojedynek kandydatów – mówi politolog.

– Polacy będą oglądać pojedynek Komorowskiego i Dudy, a nie brać kąpiel – uważa Miłosz Wika.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA