fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

GE chce inwestować w Europie

Bloomberg
Komisja Europejska dopiero 21 sierpnia wyda ostateczną decyzję, czy zgadza się na przejęcie energetycznej części Alstomu.

– Europa to fantastyczne miejsce do inwestowania – zapewnia już teraz prezes GE Jeffrey Immelt. Nie ukrywa jednak, że to w Europie Środkowej zamierza inwestować w badania i rozwój oraz w produkcję.

Unijne władze antytrustowe potwierdzają, że otrzymały już komplet dokumentów od GE w sprawie planowanego przejęcia za 12,4 mld euro energetycznej części Alstomu. Przy tym Amerykanie nie ukrywają, że są gotowi do dalszych negocjacji, aby ostatecznie uzyskać zgodę KE. – Bardzo zależy nam na pozytywnej decyzji – mówił Steve Bolze, szef działu Power & Water GE. Zastrzegł jednak, że każde ustępstwo ze strony koncernu musi mieć sens z punktu widzenia strategii firmy. A Jeffrey Immelt powiedział otwarcie: – Jeśli przestanie być dla nas atrakcyjne, zrezygnujemy.

Jego zdaniem przejęcie Alstomu dałoby GE już w przyszłym roku zwiększenie zysków na akcję przynajmniej o 6–9 centów.

Komisja Europejska rozpoczęła jeszcze w lutym dokładne badanie warunków tej inwestycji i jej wpływu na konkurencję po tym, jak z rynku zniknie jeden z trzech najsilniejszych konkurentów GE, który produkuje m.in. turbiny gazowe. Teraz wśród głównych graczy na rynku europejskim pozostaną jedynie niemiecki Siemens i japoński Mitsubishi, które również były zainteresowane przejęciem energetycznej części Alstomu.

Dla GE to doskonały interes, ponieważ nie tylko zyskałby europejską bazę produkcyjną, ale też zagwarantowałby sobie bardzo dochodowe kontrakty na serwisowanie turbin już sprzedanych wcześniej przez Alstom.

– Dla nas Europa jest fantastycznym miejscem do robienia biznesu i bardzo to doceniamy. W Europie mamy już 100 tys. pracowników i wszystkie rodzaje działalności naszej firmy. W Polsce mamy potężne inwestycje, które cały czas rosną. Nasze centrum inżynieryjne 15 lat temu zatrudniało 25 osób. Dzisiaj to już 2 tysiące – mówił podczas wizyty w Warszawie Jeffrey Immelt.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA