fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Jednomandatowe okręgi wyborcze korzystne dla komitetów burmistrzów

www.sxc.hu
Po wyborach 2014 r. przybyło gmin, w których wójt ma większość w radzie.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych radnych gmin (poza miastami na prawach powiatu) wybieraliśmy w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW). Pół roku po głosowaniu Fundacja Batorego sprawdziła, jak one zadziałały.

– Na wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych wyraźnie skorzystały komitety wyborcze burmistrzów – mówi Adam Gendźwiłł z Zakładu Rozwoju i Polityki Lokalnej Uniwersytetu Warszawskiego. – Teraz znacznie więcej jest gmin, w których komitet burmistrza ma większość w radzie – wskazuje.

Jak podkreśla Fundacja Batorego, sprawdziły się przewidywania dotyczące tzw. głosów straconych. Oznacza to, że gdy decyduje wyłącznie liczba głosów pozyskanych przez kandydatów z poszczególnych okręgów, głosy oddane na inne komitety przestają mieć znaczenie.

– Za przykład takiej sytuacji niech posłuży Kutno – mówi Adam Gendźwiłł. Tam kandydaci na radnych wystawieni przez komitet wyborczy ubiegającego się o reelekcję Zbigniewa Burzyńskiego zdobyli w sumie niecałe 39 proc. wszystkich głosów, a mimo to wygrali we wszystkich 21 okręgach wyborczych, obejmując wszystkie mandaty w radzie miasta.

– Oznacza to, że aż 61 proc. głosów nie przełożyło się na skład rady miasta – wskazuje ekspert. – A sytuacja, w której 100 proc. radnych pochodzi z komitetu wyborczego burmistrza, może rodzić problemy z kontrolą jego działalności – dodaje Adam Gendźwiłł.

Fundacja Batorego wskazuje także na pozytywne aspekt JOW, umocniło lokalne, bliższe ludziom komitety. Są silniejsze niż powoływane przez partie polityczne. JOW zwiększyły również szanse kobiet na uzyskanie mandatu radnego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA