fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Mersin - wrota Europy

Port w Mersin
Flickr
Tureccy pogranicznicy każdego dnia przesłuchują dziesiątki Syryjczyków w porcie miasta Mersin.

Mersin to największy port w Turcji, który od wielu miesięcy jest jednym z głównych punktów przerzutowym syryjskich imigrantów w kierunku Europy. Według portalu rfi.fr koszt dalszej podróży, np. do Włoch, to około 5 tys. dolarów.

Podróż z Mersinu cieszy się dobrą opinią. Wspomniany portal powołując się na opinię organizacji pozarządowych, ocenia, że na taki wyjazd decydują się zwykle osoby z klas średnich.

Turcja jest jedynym krajem, który przyjmuje Syryjczyków bez wizy. Mieszka ich tam prawie 2 mln, z czego w samym mieście portowym 150 tys. W tym roku zatrzymano już ich ok. 2 tys. tylko w rejonie samego portu.

Proboszczem parafii Św. Antoniego w Mersin jest br. Paweł Szymala. Od kilku lat do jego kościoła zaglądają Syryjczycy. Od wykształconych i zaliczanych do dobrze ustawionych w swojej ojczyźnie, do ludzi prostych i niezaradnych życiowo, w większości to chrześcijanie, ale i muzułmanie, którzy wierzą, że ze strony chrześcijan nic złego im nie grozi.

Jednak wszyscy są w podobnej sytuacji życiowej. Z godziny na godzinę lub w ułamku sekundy, albo stracili firmę z całym dobytkiem albo zamordowano im najbliższych a oni uciekli nie godząc się na zaistniały konflikt.

Parafia liczy 360 osób, to około 90 rodzin i nie jest w stanie sama wszystkim pomóc. Wsparcia dodatkowego udziela jej m.in CARITAS Archidiecezji Lubelskiej, ale również instytucje tureckie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA