fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Karkówka i szaszłyki tańsze niż przed rokiem

copyright PhotoXpress.com
Wraz z majówką zaczyna się sezon na grillowanie. W tym roku zakupy mięsa są mniej dotkliwe dla portfeli Polaków. Więcej kosztują za to cukinia i papryka.

- Mięso wieprzowe jest o 8-10 proc. tańsze niż przed rokiem. Natomiast za drób trzeba zapłacić rok do roku o około 5 proc. mniej – mówi „Rzeczpospolitej" Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Niższe ceny wieprzowiny to efekt większej podaży mięsa. Powoduje ją trwające od ponad roku embargo związane z wykryciem w Polsce afrykańskiego pomoru świń (ASF). Naszego mięsa wieprzowego nie kupują Rosja, Białoruś, Kazachstan oraz część krajów na Dalekim Wschodzie. W tym tak ważne rynki zbytu, jak Chiny czy Korea Południowa.

Promocje sprzyjają zakupom

Wprawdzie za sprawą uruchomienia przez Komisję Europejską prywatnego przechowalnictwa mięsa w UE, w trzecim tygodniu kwietnia 2015 r. ceny skupu żywca wieprzowego były w Polsce o 4 proc. wyższe niż przed miesiącem – podaje Agencja Rynku Rolnego. Jednak rok do roku był on o 12 proc. tańszy.

Tanieje także mięso kurczaków, którego produkcja idzie w górę. Miesiąc do miesiąca staniało o 5 proc., a rok do roku o 7 proc.

- Niższe ceny mięs przed długim majowym weekendem to także efekt cen promocyjnych stosowanych przez sieci handlowe – zwraca uwagę Krystyna Świetlik.

Chcąc wykorzystać czas żniw i pokonać rywali na konkurencyjnym rynku, firmy mięsne prześcigają się w pomysłach na mięsa i przetwory nadające się na grilla. Coraz częściej są to zamarynowane porcje mięs i specjalne grillowe kiełbasy.

- Sezon grillowy stał się najgorętszym okresem dla branży mięsnej w roku, deklasując pod względem wzrostu sprzedaży niektórych kategorii produktowych zarówno Wielkanoc jak i nawet Boże Narodzenie – wyjaśnia Andrzej Pawelczak, rzecznik grupy Animex, właściciela marek Morliny i Krakus. - Wzrost sprzedaży kiełbas cienkich kupowanych na grilla - takich jak śląska, podwawelska i morlińska - czy bardzo popularna w Polsce kaszanka jest nawet dwukrotny w porównaniu z pozostałą częścią roku – dodaje.

Kiełbasa króluje

Z badania firmy IQS na zlecenie Coca-Coli wynika, że podczas majówki najczęściej grillujemy kiełbasę. Wskazało ją 29 proc. badanych. W czołówce są też karkówka (25 proc.) i szaszłyki (13 proc.). Mniej popularne są skrzydełka z kurczaka (10 proc.), kaszanka (7 proc.), ryba (5 proc.), warzywa (3 proc.) i steki (2 proc.).

Chrzanowska Manufaktura Wędlin tuż przed sezonem grillowym wprowadziła na rynek nadające się na ruszt frankfurterki z szynki. Zakłady Mięsne Henryk Kania oprócz tradycyjnych kiełbas, wyrobów podrobowych i marynat dostępnych pod marką Henryk Kania, oferuje nową linię produktów pod marką Henryk Kania Maestro. Obejmuje ona wysokiej jakości kiełbasy tradycyjne , w tym kiełbasy białe i kaszanki.

- W ostatnim czasie obserwujemy trend grillowania nie tylko kiełbas wieprzowych, ale również kiełbas drobiowych – zaznacza Andrzej Pawelczak. - Dlatego też sezon grillowy postanowiliśmy wesprzeć silną kampanią w TV i Internecie zatytułowaną: „Teraz Morlińskie mają głos!". Głównymi bohaterami dwóch 30 sekundowych spotów są kiełbasy morlińskie: Pan z Szynki i Pan z Piersi Kurczaka – dodaje.

Cukinia droższa, pieczarki tańsze

W porównaniu do ubiegłego roku wyższe są natomiast ceny niektórych warzyw wykorzystywanych do grillowanych dań. Warszawski Rolno-Spożywczy Rynek Hurtowy Bronisze podaje, że minionym tygodniu bakłażany i cukinia były o 60 proc. droższe niż przed rokiem, a za paprykę trzeba było zapłacić o połowę więcej.

- Warzywa te pochodzą o tej porze z importu. Na wysokość cen sprzedaży hurtowej wpływają ceny zakupu u producenta, czyli w krajach Beneluxu lub Hiszpanii – wyjaśnia Małgorzata Skoczewska, rzecznik WRSRH Bronisze.

Jak dodaje, w ubiegłym tygodniu o 10 proc. rok do roku tańsze były natomiast pieczarki z krajowej produkcji.

Na ochłodę piwo i lody

Majówka to także czas, gdy zaczyna się sezon na rynku piwa. Browary szacują, że na czas od początku maja do końca września przypada połowa rocznej sprzedaży piwa w Polsce. Wysoki poziom spożycia, duża konkurencja i presja ze strony sieci handlowych skutkują spadkiem średniej ceny piwa w Polsce. Skutek jest taki, że wraz ze niewielkim wzrostem wielkości sprzedaży piwa w naszym kraju nie rośnie jego wartość.

Pomimo rosnącej liczby innowacji podobnie może być także w 2015 r. Tomasz Bławat, prezes Związku Browary Polskie i szef Carlsberg Polska szacuje, że w wariancie optymistycznym tegoroczne wydatki Polaków na piwo pozostaną na poziomie z 2014 r. , natomiast wartość sprzedaży może zwiększyć się o 0,5 proc.

Wraz ze wzrostem temperatury rośnie w Polsce także popyt na lody. Powód? Nadal duży udział w rynku wartym ok. 2,1 mld zł mają lody impulsowe, czyli np. rożki czy na lody na patyku.

- Sprzedaż lodów jest bardzo sezonowa. Sezon, rozumiany jako okres od początku kwietnia do końca września, generuje ponad 86 proc. całej rocznej sprzedaży w tej kategorii – mówi Witold Michalik, dyrektor działu lodów Nestlé Polska, czołowego producenta lodów w Polsce.

W ubiegłym roku rynek lodów impulsowych zwiększył się o 4 proc. w ujęciu wartościowym, a o 1 proc. w ujęciu ilościowym.

- Oczekujemy, że sprzedaż lodów będzie rosnąć w podobnym tempie jak w poprzednich latach – szacuje Witold Michalik.

W ciągu ostatnich dwóch dekad podwoiła się ilość lodów zjadanych przez statystycznego Polaka. Jednak nadal jest poniżej średniej europejskiej, bo przekracza nieznacznie 4 litry. Dla porównania przeciętny Amerykanin spożywa ponad 20 litrów lodów rocznie.

Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA