fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Eurogrupa o planie B dla Grecji

Żadnych efektów, poza silnymi emocjami, nie przyniosło spotkanie ministrów finansów strefy euro w Rydze.
Bloomberg
Żadnych efektów, poza silnymi emocjami, nie przyniosło spotkanie ministrów finansów strefy euro w Rydze. Grecja ciągle nie ma wiarygodnego programu reform, która spotkałby się z uznaniem Eurogrupy.

— Straciliśmy dwa miesiące — mówił po spotkaniu Eurogrupy jej szef Jeroen Dijsselbloem. Holenderski minister finansów przypomniał, że cały czas podstawą negocjacji są ustalenia z 20 lutego, czy obietnica wypłaty kolejnej raty pożyczki za przedstawioną listę konkretnych reform. Mogą się one nieznacznie różnić od tych wynegocjowanych w przeszłości z Trojką (Komisja Europejska, MFW i Europejski Bank Centralny), ale muszą mieć ten sam efekt fiskalny. I tylko wtedy Grecja dostanie pozostałe 7,5 mld euro.

— Niepokój dotyczący ograniczonych postępów w sprawie Grecji. Trzeba przyspieszyć — napisał na Twitterze Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej ds. euro.

Nieformalna Eurogrupa w Rydze nie mogła przynieść konkretów w postaci decyzji od odmrożeniu pieniędzy, bo Grecy nie wykonali swojej pracy domowej. Stała się więc miejscem wzajemnych oskarżeń i coraz bardziej wrogiej izolacji Grecji. Jak podają obecne tam media ministrowie finansów strefy euro atakowali swojego greckiego kolegę Janisa Warufakisa. Atmosfera była tak napięta, że słoweński minister powiedział nawet o konieczności opracowania Planu B, czyli scenariusza na wypadek braku porozumienia. To wyjątkowo zdenerwowało Warufakisa, który uznał ten komentarz za antyeuropejski. Grek deklarował, że jego kraj jest gotowy do "dużych kompromisów", ale zdaniem Dijsselbloema ciągle są ogromne różnice zdań.

Grecja próbowała namówić Eurogrupę o wypłacenie zaliczkowo chociaż części z zamrożonych 7,5 mld euro na poczet przypadających w maju płatności, w tym m.in. raty pożyczki dla MFW w wysokości 750 mln euro. Według Warufakisa idealny scenariusz to taki, w którym Grecja dostaje 7,5 mld euro jako zaliczkę na trzeci program pożyczkowy, który byłby teraz negocjowany. I nie musiałaby wypełniać warunków uzgodnionego z poprzednim rządem drugiego programu. Szef Eurogrupy wykluczył jednak taką możliwość. Według niego trudno zaczynać rozmowy o kolejnym programie, gdy tak trudno o porozumienie w sprawie pozostałych kilku miliardów euro.

Nikt nie dokładnych informacji o sytuacji finansowej Grecji, nie wiadomo więc, czy da sobie radę z przypadającymi na maj płatnościami. Do tej pory wszystkie swoje zobowiązania wypełniała. termin obecnego programu pożyczkowego upływa z końcem czerwca. Ministrowie finansów strefy euro mają jeszcze zaplanowane po jednym spotkaniu w maju i czerwcu.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA