fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Tenis

Turniej w Miami: marcowe szaleństwo dla Novaka Djokovicia

AFP
Serbski tenisista jeszcze raz pokazał, że jest w najlepszych sportowych latach. Zwyciężył w finale Andy'ego Murray 7:6 (7-3), 4:6, 6:0, poprawił parę zapisów w historii tenisa

Pierwszy set nie wyjaśnił zbyt wiele, toczył się wedle własnych reguł, walki było mnóstwo, obaj tenisiści po dwa razy przełamywali podania przeciwnika, zanim doszło do rozgrywki tie-breakowej, w której lepszy był Djoković.

W drugim secie Szkotowi udało się na chwilę odwrócić przebieg spotkania, wykorzystał najlepszy moment do zdobycia gema przy podaniu Serba: przy prowadzeniu 5:4. Lider rankingu światowego miał jednak sporo sił, by w decydujących chwilach wznieść się na poziom energetyczny i techniczny niedostępny dla rywala.

Oficjalne podsumowanie finału Miami Open 2015 jest zatem następujące: siódme kolejne zwycięstwo Djokovicia nad Murrayem (ich łączny bilans spotkań to 18-8), już trzecie w tym roku, mistrz wygrał turniej na Florydzie po raz piąty, jest pierwszym tenisistą, który aż trzy razy potrafił dubeltowo zwyciężyć w jednym roku zarówno w Indian Wells, jak i w Miami, czyli, jak mawiają amerykańscy dziennikarze – wygrać March Madness - marcowe szaleństwo.

Inne przyjemności, jakie spotkały serbskiego mistrza to podziw fachowców i nie tylko – takiej przewagi nad resztą świata dawno w męskim tenisie nie widziano. Premia 900 400 dolarów (taka samą jaką wzięła Serena Williams) plus punkty rankingowe to mierzalny wymiar tego sukcesu.

W kategorii turniejów z cyklu ATP Masters 1000 już Novakowi blisko do liczby zwycięstw Rafaela Nadala (27) i Rogera Federera (23), Serb ma od niedzieli 22 tytuły. Pocieszenie dla Murraya to 439 420 dolarów premii, znów numer 3 na świecie od poniedziałku oraz miła świadomość, że w przyszły weekend będzie mężem Kim Sears.

> Miami. Turniej ATP Masters 1000 (5,381 mln dol.). Finał: N. Djoković (Serbia, 1) – A. Murray (W. Brytania, 3) 7:6 (7-3), 4:6, 6:0.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA