fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sardyńskie koty pod opieką prezydenta Włoch

Koty z plaży Su Pallosu
Twitter
Dzięki dekretowi prezydenta Włoch Giorgio Napolitano kocia kolonia żyjąca na jednej z plaż Sardynii nie została usunięta z miejsca swojego bytowania.

Władze nadmorskiej miejscowości San Vero Milis podjęły decyzję o usunięciu kolonii około 70 kotów, które od ponad wieku żyją na plaży Su Pallosu na zachodzie Sardynii, w okolicy miasta Oristano.

Kocia kolonia jest znana na całym świecie, co roku odwiedzają ją tysiące turystów.

Władze San Vero Mills od dawna starają się o przeniesienie zwierząt w inne miejsce, gdyż, ich zdaniem, koty odstraszają turystów i powodują, że plaża nie pełni przypisanej sobie roli - miejsca odpoczynku dla ludzi.

Wszystkie koty są pod opieką lokalnych obrońców praw zwierząt oraz weterynarzy z pobliskiego uniwersytetu, którzy je karmią, szczepią, leczą, ograniczają ich populację poprzez sterylizację i obserwują ich nietypowe zwyczaje.

Obrońcy kotów ze stowarzyszenia Przyjaciół Su Pallosu złożyli do władz miasta formalny wniosek o uznanie kociej kolonii. Gdy ten został odrzucony, wnioskodawcy wystąpili do Rady Państwa, która pełni we Włoszech funkcje sądowe i administracyjne, o zaopiniowanie decyzji władz San Vero Milis.

Rada Państwa orzekła, że decyzja była błędna i oparta na nielogicznych przesłankach. Na tej podstawie prezydent Włoch Giorgio Napolitano wydał dekret o przyjęciu odwołania od decyzji władz miasta, co oznacza formalne uznanie kociej kolonii.

I #gatti di #Supallosu con l'aiuto di #Napolitano beffano il consiglio comunale di San Vero Milis pic.twitter.com/qSdPgt70vi

Władze miasta zamierzają jednak doprowadzić swój plan do końca i wysiedlić kocią kolonię z plaży Su Pallosu. Tym razem argumentują, że koty stanowią zagrożenie dla miejscowych ptaków. Złożyły wniosek o dotację z Unii Europejskiej w wysokości 25 tysięcy euro, z przeznaczeniem na sterylizację wszystkich kotów i ich przeniesienie.

Przyjaciele kotów argumentują, że na Sardynii bytują inne, równie liczne kocie kolonie, które nie są otoczone żadną opieką, nie mówiąc już o lisach, stadach szczurów czy drapieżnych mewach, które także zagrażają miejscowemu ptactwu.

Członkowie stowarzyszenia Przyjaciele Su Pallosu zbierają podpisy pod petycją, która ma uniemożliwić plany władz miasta.

Kocia kolonia na plaży Su Pallosu

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA