fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzeum Polin, dziadek i postmodernizm - felieton Ireny Lasoty

archiwum prywatne
Nigdy nie mogłam zrozumieć, co to jest postmodernizm.

Błąkałam się wśród różnych dziwacznych, niejasnych definicji i doszłam do wniosku, że jest to coś bezsensownego, przekraczającego moje możliwości poznawcze i że nie muszę sobie zawracać tym głowy.

Dostałam jednak wczoraj zdjęcie mojego dziadka (z dwoma stryjami i jedną ciotką), które zawisło w gablocie w nowo otwartym, podobno znakomicie wykreowanym, Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Zdjęcie to jest doskonałą ilustracją jednej z definicji postmodernizmu: „Postmodernizm może być rozumiany jako sprzeciw wobec koncepcji racjonalnego charakteru kultury i jej liniowego rozwoju (...) Postmodernizm (...) jest to wspólna przestrzeń konfrontacji różnych tendencji i koncepcji, których wspólnym mianownikiem jest krytyczny stosunek do monolitycznej, homogenicznej wizji świata (...)".

Nie widziałam jeszcze muzeum – ilustrację przysłał mi mój brat Piotrek, który tam był – i ten felieton nie jest ani o muzeum, ani o historii, ani o Żydach, ani tym bardz...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA