fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wynagrodzenia pracowników sądów mają być takie same w całym kraju

– Ustalenie konkretnych zasad wynagradzania powinny poprzedzać opis i wartościowanie konkretnych stanowisk – twierdzą zwolennicy „sprawiedliwych" pensji w sądach
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Pracownicy sądów wykonujący identyczne zadania powinni zarabiać? tyle samo w całym kraju.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by dyrektorzy sądów zadbali o zniwelowanie różnic w wynagrodzeniach pracowników i urzędników w sądach w całym kraju. Pensja każdego z nich ma odpowiadać zakresowi zadań na danym stanowisku.
Dziś bardzo często osoby wykonujące identyczne zadania zarabiają różnie. O ujednolicenie zarobków od lat zabiega Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Sędzia Maciej Strączyński, jego prezes, podkreśla, że nie ma żadnego powodu, żeby sekretarka, która protokołuje w sądzie rejonowym, zarabiała mniej niż jej odpowiedniczka w sądzie apelacyjnym.
– Im niższy szczebel sądu, tym więcej pracy ma sekretariat – podkreśla.
Uważa jednak, że to nie dyrektorzy sądów powinni się zająć równaniem pensji, ale minister sprawiedliwości, wydając odpowiednią decyzję. Powód? Dyrektor konkretnego sądu apelacyjnego może być na przykład zainteresowany tym, by jego pracownicy zarabiali więcej niż ci zatrudnieni na niższym szczeblu.
Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za funkcjonowanie sądownictwa, przyznaje, że zadanie jest trudne.
Od czego należy zacząć? – Ustalenie konkretnych zasad wynagradzania powinny poprzedzać opis i wartościowanie konkretnych stanowisk – twierdzą zwolennicy „sprawiedliwych" pensji. Uważają, że pracownicy wykonujący podobną pracę z podobną efektywnością powinni pobierać podobne wynagrodzenia.
To tyle w kwestii wynagrodzenia stałego. Trzeba jednak pamiętać, że obok stałych pensji pracownicy i urzędnicy sądowi mogą liczyć także na różnego rodzaju dodatki. Tylko na niektóre z nich jest zgoda, na przykład na dodatek za staż pracy, zastępstwo chorego pracownika czy za dodatkowe kwalifikacje, np. dostęp do dokumentów tajnych. Gorzej jest z dodatkami za większą liczbę wykonywanych obowiązków. – To nic innego, jak łatanie niedoborów kadrowych obciążaniem pracowników w sądzie – uważa sędzia Strączyński.
Pracownicy sądownictwa od lat walczą o godziwe wynagrodzenia. Przeprowadzili już wiele akcji protestacyjnych. Wysyłali m.in. ministrowi sprawiedliwości paski ze swym wynagrodzeniem i świątecznymi życzeniami na odwrocie.
Wynagrodzenia pracowników sądownictwa są zamrożone od 2008 r. Płace części najniżej uposażonych osób oscylują w okolicy ustawowej płacy minimalnej, a część osiąga 1,6 tys. zł – czyli płacę minimalną – wyłącznie dzięki dodatkowi za wysługę lat.
To spory problem, ponieważ w całym kraju pracuje 28 tys. urzędników sądowych i pracowników obsługi sądów. To m.in. protokolanci i sekretarze.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA