fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Joanna Jarecka-Gomez na szczycie Europejskiej Partii Ludowej

Joanna Jarecka-Gomez (na zdjęciu w środku) oraz Andrzej Grzyb (z lewej) i Czesław Siekierski (z prawej)
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Paweł Majewski
Joanna Jarecka-Gomez została zastępcą sekretarza generalnego w grupie chadeckiej, do której ?należą PO i PSL.
To pierwsze tak wysokie stanowisko dla Polski w największej frakcji europarlamentu.
Kojarzona z PSL Joanna Jarecka-Gomez mówi siedmioma językami. Jest pierwszą kobietą, która weszła do sekretariatu generalnego frakcji Europejskiej Partii Ludowej (z ang. EPP). Ma odpowiadać za sprawy zagraniczne. Sekretarzem generalnym jest Niemiec Martin Kamp. Będzie miał czterech zastępców. Oprócz Polki, Anglika, Hiszpana i Francuzkę.
Szef delegacji PO europoseł Jan Olbrycht tłumaczy, że zabiegi o przyznanie miejsca Polsce trwały od dłuższego czasu. – Chcieliśmy wykorzystać moment odejścia jednego z zastępców sekretarza na emeryturę, a pani Jarecka-Gomez miała najwyższy stopień zaszeregowania, jej awans był naturalny – tłumaczy. – Dla nas to wyróżnienie, bo nie wszystkie delegacje mają reprezentanta w tym gremium – dodaje. Z naszych informacji wynika, że decyzja zapadła na marginesie ostatniej Rady Europejskiej.
Jarecka-Gomez była dotąd szefem serwisu zagranicznego w grupie. Wcześniej, zanim przeszła do frakcji, była szefową sekretariatu komisji zagranicznej, w czasie gdy szefował jej wpływowy niemiecki europoseł Elmar Brok. W PE pracuje od 1992 r. Jej mąż, który jest Hiszpanem, był jednym z pierwszych unijnych urzędników z tego kraju. Ona zaś była pierwszą Polką, którą parlament zatrudnił na stanowisku merytorycznym.
– Jeszcze zanim tu trafiłam, lobbowałam za Polską – przekonuje Jarecka-Gomez w rozmowie z „Rz". W 1989 r. założyła fundację Amici Poloniae, która wspierała nasze starania przedakcesyjne. Trzy lata później została asystentką włoskiego europosła polskiego pochodzenia Jana Gawrońskiego.
Potem wygrała konkurs na doradcę wpływowej francuskiej europosłanki Catherine Lalumière (była sekretarz generalna Rady Europy). – W latach 90. przyjeżdżała do polskiego Sejmu, gdy powstał Parlamentarny Komitet Stowarzyszenia, który przygotowywał Polskę do integracji z UE – wspomina europoseł Andrzej Grzyb, szef Klubu PSL w polskiej delegacji.
Sama startowała w pierwszych eurowyborach w 2004 r. z list PSL w Małopolsce. – Zdobyła 16 tys. głosów i przegrała z Czesławem Siekierskim, który zdobył mandat i jest europosłem do dziś.
Z informacji „Rz" wynika, że jej kandydatura miała wsparcie PSL również teraz. W PO starał się o to stanowisko były europoseł Krzysztof Lisek. Miał się jednak na to nie zgadzać obecny sekretarz generalny. – Woli mieć pod sobą urzędników, a nie polityka, który mógłby zagrozić jego pozycji – mówi nasz informator. – Takiego stanowiska nie da się objąć, przeskakując z polityki. Trzeba przejść urzędnicze szczeble – przekonuje Andrzej Grzyb. – Nie będę tego komentować – mówi Olbrycht.
Sam Lisek również nie chciał nam tego potwierdzić. Co będzie robił? – Zostaję w Brukseli. Być może moje doświadczenie na coś się tu przyda – mówi, ale nie chce zdradzić, w jakie stanowisko mierzy. W PE dał się poznać jako specjalista od polityki wschodniej. Najbardziej angażował się w sprawy Gruzji, notując w tej kwestii kilka sukcesów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA