fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Rusza festiwal obietnic

ROL
Grzegorz Byszewski
Marek Kozubal
Ratusz chce wydać w osiem lat na inwestycje 25,5 mld zł. Opozycja: – To początek kampanii wyborczej.
W latach 2014–2022 w Warszawie zostanie wydłużone metro, wybudowana nowa przeprawa przez Wisłę, szpital, obwodnica, tańsze przedszkola – obiecuje Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent stolicy, a równocześnie wiceprzewodnicząca PO.
Plan rozwoju Warszawy ogłasza akurat teraz, gdy rząd Platformy targany jest skutkami afery podsłuchowej, a notowania PO pikują.
Miasto chce wydać na inwestycje łącznie 25,5 mld zł. Część pieniędzy ma pochodzić z Unii Europejskiej. – Takich środków nie było w ciągu setek lat – obwieszcza prezydent stolicy. Swój plan porównuje do powojennego planu Marshalla, który postawił na nogi gospodarki zachodnich krajów zniszczonych w czasie ?II wojny światowej.
Na zaplanowanej na czwartek sesji miejscy radni będą rozpatrywać zgłoszony przez nią projekt zmian w wieloletniej perspektywie finansowej. Zakłada on zwiększenie wydatków w latach 2014–2022 o ponad 7 mld zł. Przedstawi go przed głosowaniem nad absolutorium.
Władze miasta obiecują ?m.in. budowę kolejnych 11 stacji metra (dotychczas pewne były plany budowy sześciu), mostu Krasińskiego (na wysokości Żoliborza), Szpitala Południowego na Ursynowie, rewitalizację warszawskiej Pragi, ścisłego centrum czy budowę obwodnicy śródmiejskiej.
Guział: W sztabie wyborczym Hanny Gronkiewicz-Waltz jest panika. Obieca wszystko
Jednocześnie ratusz przedstawi w czwartek propozycję obniżenia cen biletów komunikacji miejskiej dla mieszkańców miejscowości podwarszawskich, a także obniżenia opłat za pobyt dzieci w przedszkolach.
W ciągu czterech lat ratusz chce wydać 124 mln zł na stworzenie dodatkowych 4,5 tys. miejsc w przedszkolach. – Ponadto przeznaczymy 117 mln zł na stworzenie co najmniej 2,5 tys. miejsc w żłobkach. Do 2018 r. zostaną zlikwidowane kolejki do żłobków – zapowiada Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent miasta.
Na liście planowanych inwestycji są i te, o których była mowa w czasie poprzednich kampanii wyborczych, m.in. budowa mostu, rewitalizacja Pragi czy budowa szpitala. Władze miasta tłumaczą jednak, że dopiero teraz mogą zrealizować te inwestycje.
– Pod koniec maja zakończyły się negocjacje pomiędzy Polską a Unią Europejską w sprawie możliwości wykorzystania środków unijnych, dlatego teraz możemy przedstawić nasze plany – tłumaczy Hanna Gronkiewicz-Waltz. ?W sumie na liście nowych inwestycji jest kilkadziesiąt pozycji.
Jest niemal pewne, że w czwartek Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzyma absolutorium, bo PO ma większość w Radzie Warszawy. Dlatego z ilości przedstawionych obietnic można wnioskować, że kampania do wyborów samorządowych już ruszyła. Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała w nich udział. I właśnie tak odbiera to opozycja. – Widać panikę w sztabie wyborczym Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jest ona w stanie wszystko obiecać, aby utrzymać władzę. Tym bardziej że nie wskazuje źródeł finansowania inwestycji – mówi „Rz" Piotr Guział, burmistrz Ursynowa, kontrkandydat na prezydenta miasta.
Zdaniem Macieja Wąsika, przewodniczącego PiS w Radzie Warszawy, w ten sposób próbuje ona uciec do przodu. – 2013 r. był najgorszy w wydatkach inwestycyjnych Hanny Gronkiewicz-Waltz. Obiecała na inwestycje 3,3 mld zł, potem stopniowo je obcinała do 1,8 mld zł. Budowa metra jest opóźniona, a nowe inwestycje nie powstają – punktuje.
Bartosz Milczarczyk, rzecznik prezydent miasta, odpiera zarzuty. – To inwestycje potrzebne warszawiakom – tłumaczy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA