fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Młodzieżowy musical z Polski jedzie do Londynu

materiały prasowe
Młodzieżowy musical „Szambalia", który będzie miał za tydzień premierę w Warszawie, zakwalifikował się do udziału w międzynarodowym festiwalu w Londynie - pisze Jacek Marczyński.
„Szambalia" to najważniejsze przedsięwzięcie w dziejach Autorskiej Szkoły Musicalowej Macieja Pawłowskiego. Kompozytor, dyrygent i kierownik muzyczny warszawskiego Teatru Roma, który poprowadził najważniejsze premiery muzyczne na tej scenie, od siedmiu lat zajmuje się również pracą z dziećmi i młodzieżą. Aktualnie jego szkoła ma filie w Warszawie, Krakowie i Kielcach.
W zajęciach uczestniczą dzieci już od piątego roku życia. – Na początku jest to oczywiście rodzaj zabawy – tłumaczy Liwia Pawłowska. – Chodzi też o to, by oprócz śpiewu, tańca i podstaw aktorskich dzieci rozwijały w sobie asertywność.
Co roku uczniowie i absolwenci przygotowują swoje przedstawienie. Do tej pory były to fragmenty światowych musicali, najczęściej „Króla Lwa", ale jak dodaje Maciej Pawłowski, młodzież świetnie sprawdziła się też w widowisku opartym, na „Kotach". – Staramy się nie używać bogatej scenografii, operujemy przede wszystkim światłem. Wtedy lepiej wyzwala się energia młodzieży.
W tym roku uczniowie i absolwenci szkoły Macieja Pawłowskiego po raz pierwszy pokażą musical napisany specjalnie dla nich. Muzykę skomponował dyrektor szkoły, autorką libretta jest Anna Maria Nowak. I choć „Szambalia" jest utworem stworzonym z myślą o młodych wykonawcach, stawia im profesjonalne wymagania, a i temat ma całkiem poważny.
Szambalia to państwo, które w zamierzchłej przeszłości osiągnęło najwyższy stopień rozwoju i cywilizacji. Jednak jego mieszkańcy uznali, że świat nie jest jeszcze gotów do przejęcia ich wartości i od tego czasu żyją ponoć głęboko pod ziemią gdzieś w Tybecie, czekając na dzień, w którym będą mogli wyjść na ziemię. Ma to podobno nastąpić w 2029. W dwudziestoleciu międzywojennym taką przepowiednię przekazał polski pisarz i podróżnik, Ferdynand Ossendowski w książce „Przez kraj ludzi, zwierząt i ludzi", opisując podziemne państwo Agharta ze stolicą Shambalah.
W libretcie „Szambalii" Anna Maria Nowak przywołuje również Berlin lat 30. poprzedniego stulecia. W hitlerowskich Niemczech prowadzono bowiem badania, mające udowodnić pochodzenie narodu niemieckiego od pierwotnych Aryjczyków żyjących na terenie Azji Wschodniej i Tybetu. O swojej muzyce Maciej Pawłowski mówi z kolei, że „Szambalia" nie jest typowym musicalem. – To raczej rock-opera – wyjaśnia. – Nie ma żadnych partii mówionych, a zastosowałem różne gatunki od symfonicznego rocka po muzykę pop i swing.
Opiekę artystyczną nad przedstawieniem sprawuje Wojciech Kępczyński, ale współpracownikiem reżysera jest niespełna 20-letni Grzegorz Źórawski, który musicalem pasjonuje się od najmłodszych lat.
W lipcu „Szambalia" jedzie na International Youth Arts Festival w Kingston, w Londynie, gdzie zostanie zaprezentowana trzy razy. Organizatorzy tego festiwalu młodej sztuki zaprosili polską młodzież po obejrzeniu ich propozycji oraz wcześniejszych pokazów. A premiera musicalu już w czwartek w amfiteatrze warszawskiego Parku Sowińskiego. Uczniowie i absolwenci szkoły Macieja Pawłowskiego będą tam zresztą występować przez cały dzień. Trzykrotnie pokażą też fragmenty światowych „Króla Lwa" i „Chicago".
—Jacek Marczyński
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA