fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Teatr

Dlaczego w piekle jest ciekawiej

Próba przed spektaklem Juliusza Machulskiego 'Machia', 29.04.2014, fot. Dorota Awiorko-Klimek, Teatr Stary w Lublinie
materiały prasowe
Jan Bończa-Szabłowski
„Machia" Juliusza Machulskiego to spektakl ?z kreacją Adama Ferencego - pisze Jan Bończa-Szabłowski.
Każdy twórca komedii pragnie napisać coś na serio. Nie należy się więc dziwić, że Juliusz Machulski, twórca znakomitych „Vabanków", „Seksmisji" i innych filmów, które ugruntowały jego pozycję w polskim kinie, też o tym zamarzył.
Poprzeczkę zawiesił wysoko, bo bohaterem jego utworu jest jedna z najbardziej barwnych i kontrowersyjnych postaci w dziejach ludzkości, Niccolo Machiavelli. Renesansowy prawnik, pisarz, filozof i dyplomata zasłynął jako twórca traktatu „Książę". Kiedy pisał, że cel uświęca środki, nie krył, że tym celem jest dla niego dobro państwa. W dzisiejszych czasach przemyślenia Machiavellego wydają się ważne, gdy często dyskutujemy o moralności władzy, o polityce i prawdzie.
W kameralnej sztuce „Machia", wyprodukowanej przez lubelski Teatr Stary, poznajemy go, gdy pod koniec życia stara się o stanowisko państwowe. Musi przekonać do siebie przedstawicieli trybunału. Przed decydującym wystąpieniem spotyka się z młodym sekretarzem Francesco Turrugim, który ma być rzecznikiem jego sprawy. Aby dobrze przygotować się do tego zadania, wdaje się z Machiavellim w spory, zadaje szereg pytań, piętrzy wątpliwości.
W półtoragodzinnym spektaklu jesteśmy świadkami ich błyskotliwego sporu z kreacją Adama Ferencego. Gra człowieka broniącego swych racji, myśliciela, który staje się ofiarą własnej filozofii, bo cechy, w które wyposażył bohatera swego traktatu, przypisywane są jego autorowi. „Ci, którzy tak myślą – mówi  Machiavelli – zapominają, że drogowskaz nie podąża za kierunkiem, który wskazuje".
Opowiadając o swych czasach, Machiavelli daje bogatą panoramę renesansowej Italii, w której spotykamy wiele historycznych postaci. W sporach politycznych odnajdujemy liczne podobieństwa do naszych czasów, a w omawianych postaciach cechy dzisiejszych polityków.
Mądry, opanowany Machiavelli w ujęciu Ferencego ma ciekawego przeciwnika. Piotr Głowacki gra błyskotliwego interlokutora, czasem natrętnego, przewrotnego złośliwca. Pozbawia rozmówcę złudzeń, że uczciwość i wierność pomagają sobie w sprawowaniu władzy.
Machiavelli nie ma więc wątpliwości, że jeśli po śmierci trafi do piekła, to znajdzie się tam w doborowym towarzystwie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA