fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

Wall Street nie ufa rajdowi

1,8 miliarda akcji, taki był średni dzienny wolumen obrotu walorami spółek obecnych w indeksie szerokiego amerykańskiego rynku Standard&Poor's500. To najgorszy taki wynik od 2008 roku, wskazują dane gromadzone przez Bloomberga.
23 maja 2014 r., kiedy S&P500 bił rekord wszechczasów  kursy akcji zaledwie  około 20 spośród 500 notowanych w tym wskaźniku spółek osiągnęły 52-tygodniowe szczyty. To najgorszy rezultat w tym roku.
Kiedy wolumen i  szerokość rynku kurczą się , a kursy rosną  jest to sygnał ostrzegawczy poprzedzający spadki, jak to miało miejsce w przeszłości, wskazują analizy Sundial Capital Research. Hayes Miller, współzarządzający aktywami o wartości 57 miliardów dolarów  w Baring Asset Management, twierdzi, iż sceptycyzm  świadczy o  braku zaufania inwestorów do rajdu kreowanego przez Rezerwę Federalną skupującą z rynku obligacje skarbowe i hipoteczne by wesprzeć koniunkturę  w największej gospodarce świata.
- Szerokość rynku wskazuje, że zbliżamy się do  szczytu - twierdzi Miller. Jego zdaniem to nie jest dobry moment by kupować akcje po obecnych cenach. - Wszyscy wiemy, że inwestorzy są zachęcani do podejmowania ryzyka przez bank centralny, który sprawia, że bezpieczniejsze opcje są bardzo nieatrakcyjne - dodaje zarządzający Baring Asset Management.
W tym kwartale z funduszy inwestycyjnych i ETF inwestujących w akcje amerykańskich spółek odpłynęło 1,2 miliarda dolarów, a do funduszy obligacji napłynęło 34 mld dolarów, wynika z danych Bloomberga i Investment Company Institute. Ta różnica  może się w obecnym kwartale okazać największa od września 2012 r.
Drobni gracze inwestujący za pośrednictwem funduszy akcje zaczęli ponownie kupować dopiero w 2013 r. po tym jak Standard&Poor's500 ponaddwukrotnie zwiększył swoją wartość od dołka z 2009 r. Po wycofaniu z funduszy 260 miliardów dolarów w okresie wcześniejszych czterech lat w 2013 r. rzucili oni na rynek akcji 150 miliardów dolarów.
- W okresie kilku poprzednich miesięcy zwiększył się odpływ pieniędzy z rynku akcji w stronę obligacji, co było zaskakujące - wskazuje Cameron Hinds, odpowiadający za inwestycje w  Wells Fargo Private Bank mającym w zarządzaniu 170 miliardów dolarów.
Gary Cohn, wysokiej rangi menedżer w nowojorskim banku Goldman Sachs, uważa, że niskie obroty na rynku akcji są wynikiem nadmiernego spokoju na rynku i polityki banku centralnego, który stara się utrzymywać stopy procentowe na niskim poziomie. W przypadku wskaźnika MSCI All-Country World Index, który odzwierciedla zmiany cen akcji na giełdach rozwiniętych i wschodzących 28 maja zmienność spadła do 5,33, co oznacza, iż była najmniejsza od 1996 r.
- W naszym biznesie aktywność jest napędzana przez zmienność - argumentuje Cohn, a jeśli zmienności nie ma to klienci Goldmana Sachsa nie widzą sensu zawierania transakcji.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA