fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Dalekosiężne rakiety z HSW.

Koncepcja nowej broni wzorowana jest na rozpowszechnionych w krajach atlantyckiej koalicji systemach MLRS (Multiple Launch Rocked System).
Wikimedia
System Homar, dalekosiężna broń rakietowa dla wojsk lądowych, powstaną w Hucie Stalowa Wola.
Nowe wyrzutnie rakiet  ziemia – ziemia o zasięgu 300 kilometrów, mają dać armii oręż skuteczny na dystansie dłuższym niż 40 kilometrów. Po wycofaniu pocisków Toczka U (rodzina SCUD) rosyjskiej produkcji, pochodzących jeszcze z arsenałów Układu Warszawskiego, siły zbrojne nie mają broni rakietowej  o możliwościach porównywalnych np. do systemu Iskander, który według niemieckiej prasy Rosjanie mieli rozmieścić ostatnio przy wschodniej granicy NATO w Obwodzie Kaliningradzkim.

Polski MLRS

W wartych 130 mld zł planach modernizacji armii przewidziano  budowę taktycznego systemu  rakietowego Homar jeszcze  w tej dekadzie. Koncepcja nowej broni wzorowana jest na rozpowszechnionych w krajach atlantyckiej koalicji systemach MLRS (Multiple Launch Rocked System) dostarczanych sojusznikom z NATO przez amerykański gigant obronny Lockheed Martin Vought System.
- Wyrzutnie MLRS, uzbrojone  w kilka rodzajów pocisków z klasycznymi głowicami, są w większości armii  atlantyckiej koalicji. Mają w zależności od wersji, zasięg od kilkudziesięciu do kilkuset kilometrów w przypadku potężnych pocisków  kal.  607 mm – mówi Tadeusz Wróbel ekspert militarny  Polski Zbrojnej.  Polski Homar będzie  również bazował na rakietach pozyskanych z Zachodu. Wybór znacznie się ostatnio poszerzył, a Amerykanie nie mają  już w NATO monopolu na pociski do zwalczania celów lądowych. Ambitny program rakietowy realizuje np. Turcja  – mówi Wróbel.
Andrzej Kiński, szef Nowej techniki Wojskowej potwierdza: także norweski koncern zbrojeniowy Kongsberg  pracuje nad adaptacją  rakiety morskiej NSM  do niszczenia celów  lądowych. Zasięg najnowszych, inteligentnych, kierowanych pocisków NSM Kongsberga  (w które wyposażyliśmy  już naszą pierwszą  przeciwokrętową tarczę - czyli Nadmorski Dywizjon Rakietowy) wzrośnie do ok. 250 kilometrów.

Rodzimy system, zachodnie pociski

Uzbrojenie wojsk lądowych w broń o większym  zasięgu, to sprawa priorytetowa.
- Jesteśmy gotowi do realizacji programu Homar – zapewnia Bartosz Kopyto, rzecznik HSW.
Twierdzi, że w artyleryjskim centrum w Stalowej Woli gotowe są projekty  koncepcyjne nowej broni i analizy techniczno – ekonomiczne.  Podstawowe elementy systemu Homar, m in. pojazdy transportowe , dowodzenia, systemy  kierowania ogniem i wsparcia logistycznego  wyprodukuje i zintegruje HSW  z rodzimymi kooperantami. Natomiast moduły  ogniowe   czyli rakiety  miałby  dostarczyć zagraniczny producent.
- HSW jest gotowa do współpracy z każdym partnerem wskazanym przez MON – podkreśla rzecznik huty.  Bartosz Kopyto nie chce ujawniać szczegółów tajnego programu ale potwierdza  że obejmuje on pozyskanie technologii produkcji części artyleryjskiej wyrzutni oraz rakiet o mniejszym zasięgu dla rodzimej zbrojeniówki.
- W naszych planach jest także polonizacja niektórych elementów dużych pocisków – podkreśla Kopyto.
Huta ma w dziedzinie broni rakietowej spore doświadczenie: to w Stalowej Woli  rozwinięto system Langusta – czterdziestolufowej wyrzutni rakiet  o zasięgu 40 kilometrów. Wojsko zamawia też w HSW nowe konstrukcje uzbrojenia dla artylerii, m.in. systemy armatohaubic 155 mm Krab - Regina i rozwija samobieżne, automatyczne moździerze Rak.
MON obniża budżet. "To pieniądze zabrane z projektów rozwoju polskiej armii"
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA