fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

mytaxy wprowadza płatności mobilne w taksówkach i

Fotorzepa, Magda Starowieyska MS Magda Starowieyska
Michał Duszczyk
Monika Krześniak-Sajewicz
Firmy z aplikacjami do zamawiania taksówek są poważną konkurencją dla tradycyjnych korporacji.
Aplikacja mytaxi służąca do zamawiania taksówek wprowadza w Polsce możliwość płacenia za pomocą smartfona, bez użycia dodatkowych rozwiązań jak NFC czy kody QR. Żeby móc skorzystać  z opcji płatności przez aplikację, użytkownik musi się zarejestrować i jednorazowo wprowadzić dane dotyczące wybranego sposobu płatności, czyli źródła pieniądza (może to być karta kredytowa Visa lub Mastercard).

Wystarczy smartfon

Następnie można już bezpośrednio w taksówce płacić tym sposobem za przejazd. Po zakończeniu kursu taksówkarz inicjuje proces płatności, wprowadzając na swoim smartfonie cenę za przejazd zgodnie ze wskazaniem taksometru. Następnie pasażer na swoim smartfonie zatwierdza płatność i cenę, wprowadzając kod PIN. Cały proces,w którym transfer danych jest w całości zaszyfrowany, odbywa się w ciągu kilku sekund. – Transakcja jest rozliczana w złotych, przez agenta rozliczeniowego Wirecard, która ma licencje w Niemczech. Dane nie są zapisywane w aplikacji – podkreśla mówi Krzysztof Urban, dyrektor zarządzający mytaxy w Polsce. Do końca 2014 roku mytaxi planuje rozliczanie jednej trzeciej wszystkich kursów w Polsce poprzez usługę „płać przez aplikację".
Korzystanie z funkcji płatności przez aplikację jest dla pasażera bezpłatne. Natomiast taksówkarz płaci mytaxi prowizję w wysokości 3 proc.  opłaty za kurs. W 2014 roku mytaxi chce się pojawić w kolejnych trzech kolejnych polskich miastach. Firma działa już m.in. w USA, Niemczech, Austrii czy Hiszpanii. W Polsce na razie tylko w Warszawie, gdzie współpracuje z 500 taksówkami. – Aplikacja mytaxi umożliwia zamawianie wyłącznie licencjonowanych taksówek – podkreśla Krzysztof Urban. Pozwala też wybrać takie kryteria jak maksymalna opłata za kilometr, zamówienie busa, przewóz zwierząt itp.
Korzystanie z funkcji płatności przez aplikację jest dla pasażera bezpłatne
Na takich rynkach jak Niemcy, Hiszpania i Stany Zjednoczone 80 proc. z 45 tys. zarejestrowanych w tych krajach kierowców mytaxi korzysta już z płatności mobilnych. Przedstawiciele firmy podkreślają, że w Warszawie pierwszego dnia działania usługi  90 proc. taksówkarzy mytaxi będzie gotowych do obsługiwania płatności przez aplikację.
Zdaniem ekspertów aplikacja mytaxi ma szansę podbić rodzimy rynek usług taksówkowych i w ciągu kilku lat odebrać część rynku tradycyjnym korporacjom. Obawiać mogą się też konkurenci posiadający podobne aplikacje mobilne. – Za mytaxi stoją duże pieniądze i to on ma największy potencjał, by wygrać walkę o pasażera – mówi Tomasz Popów, pomysłodawca i udziałowiec w konkurencyjnym projekcie, Taxi5. Jak tłumaczy tylko na rynku niemieckim mytaxi, za którym stoją Deutsche Telekom i Daimler, zdobył finansowanie na poziomie 50–60 mln euro. Z kolei podobny projekt – Uber, w który w USA zaangażował się Google – zdobył około 300 mln dol. – Tymczasem, czy związany z Łukaszem Wejchertem iTaxi, czy nasze Taxi5 nie mogą liczyć na takie pieniądze. Nasz start-up zdobył największe fundusze, jakie udało się pozyskać mobilnej aplikacji w Polsce, ale to i tak tylko niecałe 2,2 mln zł – podkreśla Popów.

Dobre perspektywy

Według niego dzisiaj zamawianie taksówki za pośrednictwem aplikacji to promil rynku. To się jednak wkrótce zmieni. – Klienci w dużych miastach, posiadający smartfony, stopniowo będą odchodzić od zamawiania kursów drogą telefoniczną, a będą robić to za pośrednictwem aplikacji – przekonuje i zastanawia się, czy rodzime korporacje będą jednak chciały tak łatwo oddać rynek. Wartość polskiego rynku taksówkowego szacuje się na 7,5 mld zł. – Jest się więc o co bić – dodaje Tomasz Popów.
Tradycyjne korporacje w obawie przed utratą rynku zaczęły uruchamiać własne aplikacje. Największa z nich to naviTaxi, zorganizowana przez Ele Taxi. Zrzesza firmy taksówkowe nie tylko z Warszawy, ale też Krakowa, Gdańska, Wrocławia i kilkunastu innych największych miast. Ale projekty takie jak Taxi5 czy iTaxi nie składają broni. – Obserwujemy działania konkurentów i też chcemy się rozwijać. Choć co miesiąc zwiększamy liczbę kursów, to nie zaprzestajemy poszukiwania sposobów na pozyskanie kolejnych klientów. Prawdopodobnie – tak jak mytaxi – zaangażujemy się w płatności mobilne – zdradza Dawid Olszta, marketing manager w iTaxi.pl.
Aplikacja ta współpracuje z 700 taksówkami w Warszawie i Krakowie. Największy zasięg ma jednak Taxi5. – Działamy w kilkudziesięciu miastach i współpracujemy z wieloma korporacjami, a nie bezpośrednio z taksówkarzami. To jest naszą przewagą – zaznacza Tomasz Popów.
Na rynku funkcjonuje jednak znacznie więcej mobilnych aplikacji taksówkowych. Wśród nich m.in.: Złap Taxi, Taxi Find czy PLtaxi.
Według danych Ipsos, na które powołuje się mytaxi,  już 41 proc.  Polaków posiada smartfony, a postępujący rozwój technologiczny może sprawić, że do 2015 roku wartość transakcji przeprowadzanych mobilnie będzie wynosiła w Polsce ok. 9,4 mld dol.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorów m.sajewicz@rp.pl, m.duszczyk@rp.pl

18 mln kursów rocznie w stolicy

W Polsce liczba osób korzystających z taksówek w ciągu ostatniej dekady wzrosła o 30 proc. Szacuje się, że każdego dnia z tego typu usług korzysta 400 tys. klientów. Z analiz Polskiej Sieci Taxi wynika, że 80 proc. kursów realizowanych jest na obszarze 20 największych aglomeracji. Zdecydowana większość w stolicy. W Warszawie jeździ około 10 tys. taksówek (to 10 proc. wszystkich licencji wydanych w Polsce). Rocznie realizują one tam grubo ponad 20 mln kursów. Badania wskazują, że miesięczne wydatki na przejazdy popularną „taryfą" w Warszawie sięgają 37,5 mln zł. Rocznie to 450 mln zł. Każda z taksówek realizuje co miesiąc minimum 250 kursów, a średnia cena jednego przejazdu to 25–30 zł. Eksperci twierdzą, że połowa przejazdów generowana jest przez przejazdy służbowe, a około 1/3 realizowanych jest w formule bezgotówkowej (opłaty regulowane są kartą płatniczą, pre-paid, kodami SMS). Wśród klientów indywidualnych dominują osoby w wieku 35–50 lat. 11 proc. pasażerów to obcokrajowcy. –dus
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA