fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

PAP – gwarancja wiarygodności

Rafał Habielski, historyk, medioznawca z Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie dla "Rzeczpospolitej".
Polska Agencja Prasowa obchodzi 95. urodziny. Jakie były jej początki?
Prof. Rafał Habielski: Sięgają dwudziestolecia międzywojennego. W 1918 roku zaczęła funkcjonować Polska Agencja Telegraficzna, która była największą agencją w II Rzeczpospolitej i działała na jej terenach do wybuchu wojny.
Co się z nią stało po wojnie?
Kiedy zaczęła powstawać Polska Ludowa, zdecydowano, żeby powołać agencję prasową, która będzie pełniła funkcje PAT-u sprzed wojny. Werbowano do niej ludzi, zachęcano ich do pracy, niekoniecznie zwracając uwagę na kompetencje, a bardziej na pozytywny stosunek do nowej rzeczywistości. Stopniowo agencja była rozbudowywana. Na początku nazywała się Polpress, potem przyjęła się nazwa Polska Agencja Prasowa. Po 1989 roku PAP zaczęła funkcjonować w zupełnie innych warunkach politycznych i tak jest do dzisiaj.
Jak funkcjonowała PAP za PRL?
Miała trochę inne funkcje niż agencja działająca w systemie demokratycznym. System medialny w PRL był w pełni kontrolowany przez władzę, a PAP pełniła w nim określoną funkcję. Miała nie tylko zbierać informacje, lecz też być czymś w rodzaju pierwotnego filtra informacji, przesyłała prasie tylko takie informacje, które były do zaakceptowania z punktu widzenia interesu władzy. W sytuacjach kryzysowych w obrębie PAP formułowano komunikaty definiujące rzeczywistość, takie zalecenia cenzury kierowane do redakcji. O danym wydarzeniu można było mówić tylko i wyłącznie powołując się na komunikat PAP, więc cała prasa mówiła dokładnie w ten sam sposób.
Dziś prasa przeżywa kryzys. A jaka jest kondycja agencji prasowych?
Adekwatna do kondycji mediów. Dzisiaj pozyskiwanie informacji wygląda zupełnie inaczej niż dawniej. Agencje prasowe dają co prawda gwarancję wiarygodności, ale już technika pozyskiwania informacji pozwala na unikanie korzystania z serwisów agencyjnych.
Czy w związku z tym agencje upadną?
Będą istniały, dopóki będzie istniała stojąca na wysokim poziomie prasa codzienna i tygodniowa, choć nie wyobrażam sobie sytuacji, kiedy przestaje ona istnieć. Ale jeśli ten segment ulegnie jeszcze większemu ograniczeniu, jeżeli od mediów będziemy oczekiwać jeszcze więcej rozrywki, a mniej informacji, to agencje prasowe przestaną być potrzebne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA