fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Polacy coraz mniej dają Kościołowi

Fotorzepa, Adam Burakowski Adam Burakowski
Od kilku lat drastycznie spada liczba darowizn przekazywanych na cele kultu oraz organizacjom charytatywnym.
Z roku na rok wzrasta liczba Polaków, którzy coraz hojniej wspierają organizacje pożytku publicznego (w tym roku przekazaliśmy fundacjom i stowarzyszeniom już ponad 480 mln zł). Okazuje się jednak, że organizacje prowadzone przez podmioty kościelne wcale na tym nie zyskują, ale nawet tracą.
– Polacy najchętniej pomagają konkretnym osobom, nie organizacji – twierdzą organizacje pozarządowe. Kościołowi nie pomagają także skandale pedofilskie czy te związane z handlem kościelnymi gruntami z Komisji Majątkowej.
Według statystyk od 2009 r. drastycznie spadła suma darowizn odliczonych od dochodu na cele kultu religijnego (w tym działalność charytatywno-opiekuńczą) od osób prawnych – z ponad 62 mln zł cztery lata temu do 23 mln zł za rok ubiegły (w 2011 r. było to ponad 28 mln zł). W 2012 r. na taką darowiznę zdecydowało się tylko 1043 podatników (choć mogą odliczyć od dochodu aż 10 proc. podatku).

Caritas dostaje mniej

Wcale nie lepiej wygląda pozyskiwanie pieniędzy przez organizacje kościelne prowadzące działalność charytatywną z odpisu 1 proc. podatku od osób fizycznych. Największa w Polsce kościelna instytucja pomagająca chorym i ubogim – Caritas Polska – w 2012 r. otrzymała z 1 proc. tylko 1 mln 670 tys. zł, to jest o blisko milion zł mniej niż w poprzednich latach. Za pieniądze z odpisu Caritas kupuje wyłącznie specjalistyczny sprzęt medyczny: łóżka antyodleżynowe, ssaki, koncentratory tlenu. – To nie jest nasze główne źródło pozyskiwania środków na działalność – podkreśla Paweł Kęska, rzecznik Caritas Polska. Przyznaje jednak, że mniejsze zbiórki, w tym z akcji esemesowej czy odpisu darowizn, to efekt kryzysu. – Tylko wielkie tragedie, jak ta na Haiti czy ostatnio na Filipinach, uruchamiają ogromną falę pomocy, która przekracza nasze oczekiwania. Generalnie dziś tendencja jest taka, że ludzie chcą pomagać konkretnym osobom, coraz mniejsze znaczenie ma tradycyjny esemes, a większe dotarcie z prośbą kanałami nowych technologii, jak np. Facebook. To jest moim zdaniem przyszłość organizacji pozarządowych, w tym także Caritasu – dodaje Kęska.

Wolimy konkrety

To prawda. Dlatego nieustająco liderem w pozyskiwaniu datków z 1 proc. jest świecka Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą" (w 2008 r. uzbierała 33 mln zł , a w ub. roku już 117 mln zł), gdzie całość środków przekazanych na dane dziecko trafia na jego subkonto, a rodzice i opiekunowie mają całodobowy dostęp do informacji o jego stanie.
– Ogromna część podatników w praktyce nie przekazuje swojego 1 proc. organizacji, ale potrzebującym pomocy osobom prywatnym, które w danej fundacji założyły tzw. subkonto – potwierdza Jadwiga Przewłocka ze Stowarzyszenia Klon/Jawor. Z drugiej strony, jak wynika z badań tego stowarzyszenia, większość osób przekazujących 1 proc. po kilku miesiącach nie pamięta dokładnie, jaką organizację wskazało.
Mniejsze datki notują też znane i cenione organizacje: Anny Dymnej (w ciągu trzech lat datki spadły o blisko połowę – z prawie 12 mln zł w 2009 r. do 6,2 mln zł w ub. roku) czy Jurka Owsiaka.
Nie lepiej wiedzie się innym kościelnym organizacjom charytatywnym – Dzieło Pomocy św. Ojca Pio (prowadzi ją zakon kapucynów z Krakowa – funduje codziennie m.in. chleb i herbatę dla bezdomnych) w 2008 r. otrzymał z 1 proc. aż 17 mln zł, rok później tylko 3,5 mln zł, by w ub. roku zebrać tylko niespełna 2,5 mln zł. O blisko milion zł spadły także datki Polaków dla fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia (fundatorem jest m.in. episkopat), która za cel postawiła sobie „upamiętniać pontyfikat Jana Pawła II". Funduje stypendia dla zdolnej młodzieży, wspiera rozwój kultury i nauki chrześcijańskiej.

Będzie jeszcze gorzej?

Organizacje kościelne są przekonane, że proponowany przez rząd odpis 0,5 proc. w zamian za likwidację Funduszu Kościelnego, który opłaca składki zdrowotne i emerytalne księży oraz zakonników (rocznie kosztuje to budżet państwa ok. 90 mln zł), może tę tendencję dodatkowo załamać.
Jak przyznaje Paweł Kęska, podatnik – kiedy ma do wyboru dwa odpisy na instytucje kościelne – z dużym prawdopodobieństwem wybierze tylko jedną organizację związaną z Kościołem, a drugi odpis przekaże np. organizacji pomagającej chorym czy bezdomnym zwierzętom.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA