fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Na miejsce Clearwire’a mogą wejść nowi gracze

Wimax nie wypalił. Miała być ostra walka o rynek, ale po trzech latach w Polsce Amerykanie mówią pas
Kilkudziesięciu milionów złotych inwestycji na początek i ostrej walki o klientów spodziewał się polski rynek telekomunikacyjny w związku z wejściem nań amerykańskiej firmy Clearwire. Spółka planowała budowę gęstej sieci radiowego dostępu do Internetu z wykorzystaniem technologii WiMAX. Z informacji, do jakich dotarła „Rzeczpospolita”, wynika, że nic z tego nie wyjdzie. W lukę, jaką pozostawią po sobie Amerykanie, może za to wejść inny operator.
– Clearwire planuje sprzedaż wszystkich operacji w Europie i koncentrację na rynku amerykańskim – mówi pracownik konkurencyjnego telekomu. Według informacji od byłych pracowników polskiego Clearwire’a już pod koniec ubiegłego roku koncern wstrzymał wydatki inwestycyjne na budowę sieci radiowej. Po odejściu w 2007 roku z Clearwire Polska Romana Durki koncern do dzisiaj nie obsadził stanowiska prezesa zarządu. Oficjalnie amerykańska centrala nie chce udzielić żadnych informacji na temat losów polskiej spółki.
Clearwire zapowiadał start swoich usług na wiosnę zeszłego roku. Potem zaczął informować, że ma problemy z instalacją urządzeń radiowych (na to narzekają wszyscy operatorzy w Polsce). Mimo to proces inwestycyjny trwał do końca zeszłego roku.
– Chociaż Clearwire zdobył duże pieniądze na inwestycje w USA i Europie (1,5 mld dolarów – przyp. red.) to jednak zbyt małe jak na skalę swoich ambicji. Zaczął już zwalniać pracowników w Irlandii – mówi osoba związana z Clearwire’em. Dotychczas koncern zdobył na świecie niespełna 400 tys. użytkowników (na koniec 2008 r. chce mieć pół miliona). W ciągu ostatniego pół roku cena akcji operatora na Nasdaq spadła z 32 do 12 dolarów.
Mimo porażki Clearwire wciąż ma w Polsce częstotliwość radiową i pozwolenia na kilkadziesiąt nadajników radiowych. To łakomy kąsek dla innych graczy na rynku.
– Nie otrzymaliśmy do tej pory żadnej oficjalnej oferty od Clearwire’a, ale jeżeli otrzymamy, to z pewnością rozważymy – mówi Marcin Marszałek z austriackiego Wimax Telecom, który stara się o licencje radiowe w Polsce. O częstotliwości radiowe do technologii WiMAX walczyły również – bezskutecznie – Telekomunikacja Polska, Exatel czy Crowley Data Poland. Chętnych na spadek nie zabraknie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA