fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Akcyza

Trzeba usunąć absurdy w przepisach celnych i akcyzowych

Przepisy o kontroli pełne są absurdów i niepotrzebnej biurokracji – twierdzą przedsiębiorcy i eksperci.
Czy wymianę wózka widłowego w magazynie alkoholi trzeba koniecznie zgłaszać urzędowi celnemu? Czy każdy krajowy zakup paliwa do statków musi być odnotowany? Na te ułomności przepisów zwraca uwagę raport „Akcyza 2013 – kierunek pożądanych zmian". Opracowała go kancelaria Parulski i Wspólnicy, a powstał z udziałem kilkudziesięciu firm, m.in. tytoniowych, paliwowych, energetycznych i browarów.
Autorzy przyznają, że wyroby akcyzowe powinny być wnikliwie nadzorowane. Często jednak związane z tym obowiązki przedsiębiorców są nadmierne i nie poprawiają bezpieczeństwa fiskalnego.
Jedna z tych uciążliwości dotyczy tzw. akt weryfikacyjnych składu podatkowego, czyli miejsca, gdzie można produkować i magazynować alkohole, paliwa czy papierosy. Są to dokumenty dotyczące m.in. wyposażenia składu. Niestety, przepisy pozwalają urzędom celnym na żądanie, by podatnicy akcyzy informowali o najdrobniejszej jego zmianie. – W rezultacie nawet wymianę jednego wózka widłowego w magazynie trzeba zgłaszać celnikom, choć nie ma to wpływu na rozliczanie akcyzy – zauważa Szymon Parulski, doradca podatkowy i współautor raportu.
Absurdy dotyczą nie tylko firm produkujących towary akcyzowe. Przedsiębiorstwa żeglugi muszą mieć ewidencję zakupionego w kraju paliwa do statków, jeśli chcą, by było zwolnione z akcyzy. Jej prowadzenie jest uciążliwe, bo systemy czy ewidencje tworzone do innych celów zazwyczaj nie zawierają wszystkich niezbędnych elementów. W rezultacie taką ewidencję prowadzi się w wersji papierowej. Musi ona być wcześniej podstemplowana i zszyta przez UC. Jej brak to ryzyko zapłaty podatku.
– W efekcie armatorzy pływający po Bałtyku kupują paliwo np. w Danii czy w Szwecji. Tam bywa droższe, ale nie trzeba go ewidencjonować – wyjaśnia Parulski.
Jednak za najważniejszą uciążliwość uznano dualizm obowiązków wynikających z ustawy o akcyzie oraz z ustawy o Służbie Celnej. Są one często identyczne, ale podatnik musi na ten sam temat sporządzać dwa dokumenty, składane zresztą do tego samego urzędu celnego. – Trzeba wyeliminować dublujące się obowiązki z obu ustaw – konkluduje Parulski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA