fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Podatek katastralny zamiast podatku od nieruchomości

Robert Chustecki
materiały prasowe
Zreformowanie opodatkowania nieruchomości jest niezbędne. Do zmian trzeba jednak zachęcić obywateli. Najlepiej przekonać ich racjonalnie skalkulowanymi stawkami – pisze prawnik.
Zmiany w zakresie opodatkowania nieruchomości postrzegane są jako miecz Damoklesa wiszący nad głowami podatników. Kojarzą się z nowym podatkiem katastralnym, który oznacza wyłącznie zwiększenie dochodów gmin kosztem podatnika.
Jak w takiej sytuacji przekonać społeczeństwo do pozytywnego myślenia o podatku od wartości rynkowej nieruchomości, służącej w większości przypadków zaspokojeniu potrzeb bytowych podatnika, niejednokrotnie pozostającej w jego posiadaniu od pokoleń?
Obecny system opodatkowania nieruchomości jest jednym z ostatnich bastionów nieobjętych reformą podatkową, do których to zmian Polska jest zobowiązana na mocy traktatów unijnych. Proponowaną koncepcję konstrukcji podatku katastralnego skupiającego dotychczasowe trzy podatki (podatek od nieruchomości, rolny i leśny) w jeden od wartości nieruchomości (ad valorem) w odróżnieniu od obecnie liczonego podatku od jej powierzchni  należy uznać za słuszną. Wprowadzenie tego podatku wymagałoby jednakże opracowania systemu okresów przejściowych. Trzeba też racjonalnie skalkulować stawki procentowe, po to, by podatek katastralny nie stał się podatkiem fikcyjnym.

Jeden rejestr

Warunkiem dokonania reformy w zakresie opodatkowania nieruchomości jest  wprowadzenie katastru jako rejestru zawierającego połączone i uporządkowane dane będące w posiadaniu gminy, starostwa oraz sądów wieczysto-księgowych. Powinien on tworzyć jeden zintegrowany  system, stanowiący kompletną informację o nieruchomościach.
Przyjmowane aktualnie przy ustalaniu podstawy opodatkowania nieruchomości kryterium określane jest   w literaturze przedmiotu jako anachroniczne. Brak powiązania podstawy opodatkowania nieruchomości z  jej wartością rynkową oznacza, że każda gmina w kraju otrzymuje taki sam podatek od nieruchomości o porównywalnych  powierzchniach. Nie uwzględnienia on ich wartości  rynkowej, w tym miejsca położenia, standardu, wyposażenia (lub jego braku), mediów, jak i całej  infrastruktury wykonanej i utrzymywanej przez gminę.

Prosty i bez wyłączeń

W kwestii podstawy opodatkowania nieruchomości należy przyjąć stanowisko, że nie powinna być ona zróżnicowana, lecz ustalana według jednej i tej samej zasady dla osób fizycznych, osób prawnych oraz jednostek niemających osobowości   prawnej. Jeżeli nowy podatek od nieruchomości ma prawidłowo funkcjonować w systemie podatkowym, to stosowanie ulg związanych z przynależnością nieruchomości do jakiejkolwiek grupy podatników,  chociażby ze względu na jej przeznaczenie, np. rolników, przy jednoczesnym stosowaniu realnej podstawy opodatkowania, nie może mieć miejsca.
Nowy podatek powinien być czytelny, prosty do obliczenia przez podatnika, pozwalający na utrzymanie i rozwój gmin. Skonstruowanie takiego podatku jest możliwe przy wykorzystaniu jednego z kilku wariantów wyceny nieruchomości. Jednakże aby podatek uzyskał ogólną akceptację ze względu na aspekt ekonomiczny i społeczny, potrzebne jest ustalenie przejrzystych zasad określania  jego wysokości.
Wysokość stawek podatku powinna być odpowiednio skalkulowana z uwzględnieniem przy tym kosztów administrowania podatkiem przez gminy.
W związku z tym regulacje ustawowe  powinny obejmować  nie tylko nowe zasady określania podstawy opodatkowania, ale również zapewniać jednolitą realną stawkę podatku z uwzględnieniem dotychczasowych obciążeń z tego tytułu dla poszczególnych typów nieruchomości w całym kraju. Zalicza się do nich: lokale i budynki, grunty, nieruchomości, na których prowadzona jest działalność gospodarcza, w tym rolna i leśna, budowle oraz urządzenia budowlane. Wyłącznie  tylko wartość nieruchomości stanowiłaby o różnicach w wysokości obciążenia podatkiem od  nieruchomości.

Bez drenażu kieszeni właścicieli

Zasadniczym problemem realizacji reformy jest  wygenerowanie środków na tworzenie nowego systemu  opodatkowania nieruchomości. A znaczącym jest także akceptacja społeczna dla podatku katastralnego. Zależy ona w dużej mierze od rzetelnego  podejścia ustawodawcy. Nie może być tak, że od razu nowy podatek zbiera salomonowe żniwo,  budząc  grozę wśród podatników.
Celem reformy nie może być wyłącznie podwyższenie dochodów gmin. Należy położyć nacisk na dokładne poinformowanie społeczeństwa o potrzebie zmiany zasad opodatkowania nieruchomości. Wprowadzony system przecież  oprócz scalenia w jeden dotychczasowych podatków od nieruchomości, będzie też zawierał kompletną łatwo dostępną informację o nieruchomości. Dzięki temu powstaną nowe standardy obsługi podatnika w urzędach.
W  realizacji zreformowanego podatku od nieruchomości należałoby  także uwzględnić  udział starosty.  To on bowiem wykonywałby czynności wspomagające reformę w zakresie taksacji nieruchomości, jak i prawidłowego działania rejestru gruntów i budynków zgodnie z przepisami  o gospodarce nieruchomościami.
Potrzeby organizacyjne, jak i kadrowe gmin dostosowane są do  wielkości gminy i nie pozwalają  w pełni na samodzielną realizację reformy. Uzasadnia to, podobnie jak w niektórych krajach Unii Europejskiej,  udział starosty we wpływach z podatku katastralnego.
CV
Autor jest prawnikiem, doktorantem na Uniwersytecie Warszawskim
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA