fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Powstanie Warszawskie

Warszawa stanęła. Mieszkańcy oddali hołd powstańcom

PAP/serwis codzienny, Grzegorz Jakubowski Grz.Ja. Grzegorz Jakubowski
W Warszawie upamiętniono 69. rocznicę powstania warszawskiego. W godzinę "W" całe miasto zatrzymało się, a mieszkańcy upamiętnili bohaterów, którzy zginęli broniąc stolicy
Dzisiejsze obchody rozpoczęły się przed południem przy pomniku "Mokotów Walczący - 1944" w parku im. gen. Gustawa Orlicz-Dreszera, skąd pod obelisk poświęcony pamięci 119 pomordowanych powstańców z pułku "Baszta" przy ul. Dworkowej wyruszył "Marsz Mokotowa". Dzieci uczestniczące w akcji "Lato w mieście" złożyły kwiaty, zapaliły znicze i odśpiewały piosenki powstańcze pod pomnikiem Małego Powstańca na Starym Mieście.
Godzina W to moment, w którym każdy powinien oddać cześć walczącym AK-owcom i cywilom, niezależnie od tego, jak teraz ocenia tamten zryw - zgodnie powtarzają warszawiacy.
Dlatego w milczeniu zatrzymują się także ci, którzy ówczesną decyzję dowódców krytykują albo przynajmniej mają wątpliwości co do zasadności tej walki.
- Z perspektywy czasu można pewnie powiedzieć, że decyzja o powstaniu była niezbyt słuszna. Ale jak słyszę syreny, to staję i poświęcam minutę - powiedział Piotrek. - Szanuję to, że poświęcono dla nas życie. Czuję, że jest moim obowiązkiem uczczenie pamięci powstańców minutą ciszy - dopowiada pan Włodzimierz.
Powstały w zeszłym w roku filmik o Godzinie W "There is a city" - pokazujący, jak miejski ruch zatrzymuje się na dźwięk syren - obejrzało już ponad 2 miliony internautów z całego świata. "Jedyne takie miasto na świecie" - informuje po angielsku pojawiający się w nim napis.
W podobnym duchu przemawiał w tym roku prezydent Bronisław Komorowski na spotkaniu z weteranami powstania. - Nie mamy dzisiaj wpływu na wydarzenia sprzed 69 lat, nie mamy wpływu na ówczesnych polityków, na decyzje dowódców i przywódców Polskiego Państwa Podziemnego i polskiej armii podziemnej, ale mamy wpływ na budowanie rzetelnej, sprawiedliwej wiedzy o powstaniu - mówił Komorowski. To nasz wspólny depozyt pamięci - podkreślał.
Które z powstań było najważniejsze?

Uroczystości pod pomnikiem Gloria Victis

Uroczystości pod pomnikiem Gloria Victis to kulminacyjny moment corocznych obchodów rocznicy. W poprzednich latach zakłócane gwizdami i buczeniem. O godne uczczenie pamięci powstańców apelowali wielokrotnie powstańcy; ponowił ten apel przed rozpoczęciem uroczystości gen. Zbigniew Ścibor-Rylski.
- Przemawiam jako jeden z najstarszych weteranów drugiej wojny światowej. Mam prawie 97 lat. Jestem chyba najstarszym uczestnikiem dzisiejszej uroczystości. Proszę was, posłuchajcie mojego serca, moich słów: uczcijmy godnie pamięć naszych wspaniałych dziewcząt i chłopców, którzy oddali swoje życie za wolność i niepodległość naszej ukochanej ojczyzny. Nie wyrażajcie tu, w nekropolii naszej, swoich poglądów. Swoje poglądy, uczucia pozostawmy gdzie indziej - mówił łamiącym się głosem Ścibor-Rylski.
- Jest demokracja, możemy wszędzie wyrażać swoje opinie, swoje zapatrywania, ale nie tu! Tu - to święte miejsce nasze warszawiaków. Proszę was gorąco, nie oddawajcie swoich uczuć żadnymi oklaskami ani gwizdami. Zostawcie to sobie gdzie indziej. (...) Pamiętajcie kochani, wolność jest najwspanialsza rzeczą jaką możemy uzyskać. Walczyliśmy o tę wolność tyle lat, uszanujmy tych, którzy oddali swoje życie za tę wolność, za wolność naszej ukochanej ojczyzny, proszę Was z całego serca, uczcijmy godnie pamięć, tych którzy tu spoczywają, dziękuję Wam drodzy warszawiacy, dziękuję! - apelował generał.
Gwizdy i okrzyki "hańba" nie zniknęły, słychać je było jednak słabiej i rzadziej. Nikt nie krzyczał, gdy wieniec składał prezydent wraz z gen. Ściborem-Rylskim. Cicho było, gdy także w otoczeniu powstańców składały wieńce prezydent Warszawy i przewodnicząca rady miasta - także w otoczeniu powstańców. Spiker nie wymieniał nazwisk przedstawicieli władz, tylko nazwiska powstańców, którzy im towarzyszyli. Okrzyk hańba" i gwizdy było słychać, gdy z wieńcem podchodził premier i Władysław Bartoszewski. Zgromadzeni na Powązkach ludzie uciszali i karcili tych, którzy chcieli krzyczeć.
Weteranów opuszczających Powązki oklaskiwano; skandowano: "Cześć i chwała bohaterom!".
Po zakończeniu oficjalnych uroczystości i opuszczeniu cmentarza przez przedstawicieli władz wieniec przed pomnikiem złożył prezes PiS Jarosław Kaczyński wraz z przedstawicielami klubu PiS.
Prezydent Komorowski, proszony przez dziennikarzy o skomentowanie incydentów, powiedział: "Odkąd żyję świadomie na tym świecie, przychodziłem z moim ojcem z jego kolegami z partyzantki, z ciotką z powstania. To było miejsce spotkań ważne i miejsce ważnych, pięknych przeżyć i nie chcę psuć sobie tych dobrych, ciepłych myśli. Głuchy jestem na tego rodzaju ekscesy".
Złożenie wieńców poprzedziła modlitwa w intencji powstańców. Poprowadził ją ks. prałat Henryk Kietliński - kapelan Szarych Szeregów. - Mocny, a przenikliwy głos syren zatrzymał nas na chwilę refleksji nad bohaterskimi i dramatycznymi dziejami Polski, a równocześnie wezwał nas do modlitwy w ciszy - mówił. Wspomniał też błogosławionego ks. Józefa Stanka, kapelana powstańczego na Przyczółku Czerniakowskim.
W uroczystościach przed pomnikiem Gloria Victis uczestniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Udział wzięli także reprezentanci Sejmu i Senatu; w imieniu marszałek Sejmu Ewy Kopacz wieniec złożyła poseł PO Małgorzata Kidawa-Błońska. Kwiaty złożyli także działaczka opozycji w PRL Maria Dmochowska i Tadeusz Filipkowski, prezes Fundacji Filmowej AK.
Powstańców warszawskich i stowarzyszenia kombatanckie reprezentowali także wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Edmund Baranowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Leszek Żukowski oraz prezes okręgu warszawskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Stanisław Krakowski. Hołd powstańcom oddała także delegacja Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.
Powstańcy nie kryli oburzenia na niegodne zachowanie na Powązkach. - Nie odpowiada mi ta cała atmosfera wokół uroczystości, głośne krzyki (...). Świństwem są gwizdy na prof. Bartoszewskiego. Tak nie wolno robić - powiedział Tadeusz Sułowski z 7. pułku piechoty AK "Garłuch", który w pierwszych dniach sierpnia 1944 r. walczył na Okęciu.
W weekend Muzeum Powstania Warszawskiego zaprasza m.in. na fotograficzną grę miejską "Twoja klisza z Powstania", przejazd rowerowy "Masy Powstańczej 2013", rodzinne spotkanie edukacyjne "Szukamy bohaterów" oraz mszę św. dla warszawiaków i harcerzy w muzealnym Parku Wolności.
5 sierpnia odbędzie się uroczystość w hołdzie ludności cywilnej Woli przy pomniku upamiętniającym 50 tys. jej mieszkańców zamordowanych podczas powstania warszawskiego znajdującym się na skwerze w rozwidleniu ul. Leszno i al. Solidarności. W dniu następnym w Parku Wolności Muzeum Powstania Warszawskiego zostanie odsłonięty monument upamiętniającym filmowców, członków Wydziału Propagandy Referatu Filmowego Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK, realizatorów kronik filmowych Powstania Warszawskiego pt. "Warszawa Walczy".
Obchody rocznicy powstania zakończy zgaszenie 2 października ognia na Kopcu Powstania Warszawskiego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA