fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Chcą jeszcze więcej pielgrzymów

Setki tysięcy pielgrzymów co roku odwiedzają krakowskie Łagiewniki. Światowe Dni Młodzieży mogą przyciągnąć do Krakowa nawet 3 mln osób
Fotorzepa, Bartosz Siedlik
Kraków wypromuje się w europejskich miastach pielgrzymkowych, a ościenne gminy już czekają na papieża.
Nowe drogi, obwodnica, a może i hotele powstaną pod Krakowem z okazji Światowych Dni Młodzieży.  A władze gminy Igołomia-Wawrzeńczyce chciałyby, aby to na ich terenie odbyło się spotkanie papieża Franciszka z młodymi. – Mamy odpowiednie miejsce – tłumaczy wójt Józef Rysak.

Już promują ŚDM

Mobilne muzeum Jana Pawła II wyrusza w świat. Odwiedzi znane miejsca kultu religijnego w Europie: Wiedeń, Fatimę, Lisieux, Loreto i Santiago de Compostelę.
W specjalnej ciężarówce można zobaczyć osobiste rzeczy papieża Polaka,  m.in. jego pióro,  wełniany sweter, brewiarz po łacinie, jego różaniec i zegar z rezydencji w Castel Gandolfo, którego wskazówki zatrzymały się na godzinie śmierci papieża – 21.37.  W muzeum są też multimedialne ściany, na których można wybrać jeden z kilkunastu filmów z życia papieża Polaka. Specjalnie na „pielgrzymkę" muzeum przetłumaczono filmy na języki krajów, do których samochód dojedzie.  Trasa zacznie się w Austrii, potem po drodze będą Włochy, Hiszpania i Francja.
Wyprawa ma się zakończyć 25 sierpnia. – Wyjazd muzeum do ośrodków kultu religijnego to będzie promocja naszego miasta i całej  Małopolski jako centrum turystyki pielgrzymkowej – chwalą się urzędnicy z krakowskiego ratusza.
Czy miasto musi się jeszcze promować jako centrum pielgrzymkowe, zwłaszcza teraz, gdy wiadomo, że odbędą się tam Światowe Dni Młodzieży?
– Zdecydowanie tak – uważa Piotr Sionko, rzecznik z Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się", do którego należy muzeum. – ŚDM było jedną z przyczyn wyjazdu i pod niego układano trasę – tłumaczy Sionko.

Lotnisko zmieści wszystkich

Dopiero cztery dni upłynęły od ogłoszenia przez papieża Franciszka miejsca następnych Światowych Dni Młodzieży. W 2016 roku Ojciec Święty spotka się z młodymi w Krakowie.
Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, na gorąco w niedzielę komentował, że nie wszyscy pielgrzymi mogą się zmieścić na krakowskich Błoniach i być może trzeba będzie znaleźć nowe miejsce na spotkanie.
To rozpala umysły innych samorządów, które już szykują się na przyjazd Franciszka. – U nas jest takie miejsce, gdzie Ojciec Święty mógłby spotkać się z młodzieżą – mówi Józef Rysak, wójt gminy Igołomia-Wawrzeńczyce. I proponuje, by do spotkania doszło w Pobiedniku Wielkim, na terenie lotniska Aeoroklubu Krakowskiego. – Ma ono aż 150 hektarów i jest trzykrotnie większe niż krakowskie Błonia – tłumaczy wójt Rysak.
Zauważa też, że położone na terenie jego gminy lotnisko graniczy bezpośrednio z Krakowem, a poza tym odbywały się już tam inne duże imprezy, jak choćby „Inwazja Mocy".
Czy Pobiednik Wielki ma szansę, by to właśnie tam odbyło się spotkanie młodzieży z Franciszkiem?
– To na razie faza planów i marzeń – mówi krótko Jan Zając, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej.
A Filip Szatanik z krakowskiego ratusza przypomina, że miasto ma olbrzymie doświadczenie w organizowaniu podobnych spotkań. – Pewnie wkrótce zostanie powołany zespół złożony z przedstawicieli kurii, urzędów miasta i wojewódzkiego, który będzie się zastanawiał, jak to wszystko ma wyglądać – tłumaczy.

Nocleg u mieszkańców

Zastępca wójta gminy Kocmyrzów-Luborzyca Wiesław Wójcik mówi, że przed  Dniami Młodzieży u nich musi powstać dojazd do drogi 796.
A czy powstaną tam także nowe hotele? – Przedsiębiorcy sami znajdą motywację do działania w tym kierunku – uważa wójt Wójcik.
W przygotowania do ŚDM włączą się władze Skawiny. – Mamy u siebie teren tzw. starorzecza, gdzie moglibyśmy przyjąć jeden „szczep" młodych – ok. 3 tys. osób na różne spotkania – wskazuje Stanisław Żak, wiceburmistrz Skawiny.
Dodaje, że w ich mieście pod koniec przyszłego roku zakończy się budowa obwodnicy, dzięki temu kierowcy jadący od Oświęcimia nie będą stali już w korku do Krakowa.
– Rozwiązaniem byłoby włączenie tej obwodnicy do krakowskiej autostrady, dzięki temu pielgrzymi mieliby dobry dojazd aż do krakowskiej bazyliki – twierdzi Żak.
Paweł Lipowczan, wicewójt gminy Liszki, mówi, że u nich nie będą budować hoteli.
– Mamy 12 budynków szkolnych i każdy z nich może być wykorzystany jako baza noclegowa. Poza tym gościnność naszych mieszkańców jest ogromna i mogą przyjąć  pielgrzymów – dodaje wójt Lipowczan.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA