fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

System dla cwaniaków

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Piotr Waglowski, prawnik, specjalista w dziedzinie prawa autorskiego
Uczelnie kwestionują samodzielność pisania prac magisterskich przez studentów za pomocą programu Plagiat.pl. Czy jest on skuteczny?
Piotr Waglowski: Nie wiem, czy jest skuteczny. W pierwszej kolejności trzeba zadać pytanie o to, jaki jest cel wprowadzenia takiego systemu.
Chodzi o walkę z plagiatami w pra- cach magisterskich. Jest jakiś inny cel?
Pierwszym celem, ważnym dla spółki, jest, żeby pobierać od uczelni pieniądze za usługę. Drugim celem jest uspokojenie sumienia promotorów prac magisterskich, którzy zamiast oceniać samodzielność studenta, zdają się na mechanizm statystyczny czy opierający się na porównaniu tekstów. Trzeci cel to zmuszenie studentów do specyficznej kreatywności. Studenci będą na tyle twórczy, że zmienią szyk zdań, aby system tego nie znalazł. Czyli będą po prostu cwaniakować.
Głównym celem jest jednak ochrona prawa autorskiego.
Ten system, żeby sprawdzić, czy coś jest plagiatem czy nie, musi sięgać najpierw do prac magisterskich, czyli chronionych prawem autorskim utworów. Ciekawe, na jakiej podstawie prawnej jego twórcy i osoby z niego korzystające to robią? To nie jest krytyka, tylko pytanie o cel, które wcale nie jest oczywisty. Rozumiem, że w akademickich fabrykach studentów obrabia się masowo i żaden nauczyciel nie jest w stanie poznać wszystkich swoich studentów, nie mówiąc już o ustaleniu stanu ich wiedzy. Dlatego bezosobowy mechanizm, który miałby wspomagać określenie owej wiedzy, dla wielu jest atrakcyjny.
Czy ten bezosobowy mechanizm jest wiarygodny?
Jeżeli prawnik pisze swoją pracę, to w sposób oczywisty korzysta z tekstów ustaw czy orzecznictwa, które musi przywoływać. Będzie więc ona pełna przywołań, a system wykaże niespotykaną wręcz niesamodzielność.
Jest pan przeciwnikiem systemu Plagiat.pl?
Jeżeli ma chronić prawa autorskie, to trzeba pamiętać, że dzieła studentów też są objęte ochroną. Istnieje pierwszeństwo do publikacji pracy magisterskiej przez uczelnię, jednak nie znaczy to, że przenoszone są też autorskie prawa majątkowe. Jeżeli chronimy prawa autorskie, to chrońmy wszystkich, również studentów. Wiele osób uważa, że jeśli student napisze pracę, to ta praca jest własnością uczelni. A to nie jest prawda.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA