fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Koniec misji Jarosława Gowina w Ministerstwie Sprawiedliwości

ROL
Agata Łukaszewicz
Andrzej Stankiewicz
Po półtora roku premier wyrzucił ministra sprawiedliwości. Zastąpi go Marek Biernacki.
Donald Tusk mówił w poniedziałek, że stracił cierpliwość do Gowina. – Nie mam czasu, by raz na tydzień tłumaczyć się za ministra, który zbyt upolitycznia kwestie, którymi się zajmuje – tłumaczył. Zdaniem premiera wypowiedzi Gowina stały się zbyt kłopotliwe i dla niego, i całego rządu.
Gowin był przygotowany na dymisję. – Decyzję o moim odwołaniu traktuję jako naturalną, zwłaszcza w sytuacji stale pogłębiających się różnic co do kierunku, w którym podąża rząd – oświadczył.
Minister sprawiedliwości stracił stanowisko po swych wypowiedziach o możliwym handlu zarodkami między klinikami in vitro w Polsce, a nawet ich sprzedaży do Niemiec. Gowin przekonywał premiera, że jego słowa zostały zmanipulowane przez media. Bezskutecznie.
Ale awantura o zarodki była tylko pretekstem. Według informacji „Rz” decyzję o usunięciu Gowina z rządu premier podjął już podczas ich poprzedniego konfliktu – o związki partnerskie. Wczoraj Tusk oznajmił, że „Gowin nie potrafi wytrwać w dyscyplinie”.
– Spory światopoglądowe nie muszą dewastować polskiej polityki i rujnować kolejnego rządu. Zależy mi na tym, by skrzydłowi politycy PO nie starali się narzucać swoich poglądów całej reszcie – mówił premier. Ale zastrzegł: – Powiedziałem ministrowi, iż powodem dymisji nie są jego poglądy.
Poniedziałkowa dymisja nie oznacza, że liczba konserwatystów w rządzie się zmieniła. Biernacki to także reprezentant konserwatywnego skrzydła PO. W Sejmie najczęściej głosował tak jak Gowin, uchodził za jego nieformalnego doradcę i sojusznika. Otwarcie różnili się tylko w jednej kwestii – Biernacki popiera postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego oraz Zbigniewa Ziobry. Za rządów PiS Biernacki znalazł się pod lupą CBA przy okazji operacji przeciwko posłance Beacie Sawickiej.
Środowiska prawnicze z nadzieją patrzą na tę nominację. – Nowy minister nie powinien przeprowadzać pseudoreform, takich jak np. zniesienie najmniejszych sądów przez Jarosława Gowina, i brnąć w konflikt, w jaki popadł z sędziami jego poprzednik – mówi „Rz” sędzia Maciej Strączyński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.
Prokuratorzy czekają na solidną reformę prokuratury. Liczą na ograniczenie nadzoru i wzmocnienie prokuratur rejonowych.
Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, ocenia, że nowy minister podczas sprawowania innych funkcji publicznych pokazał, że jest człowiekiem pracy organicznej i nie będzie wykorzystywał resortu do budowania własnej kariery politycznej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA