Reklama

Jędrzej Bielecki: Unia Europejska. Donald Tusk mówi Jarosławem Kaczyńskim

Imigracja, ekologia, relacje z Niemcami: premier prezentuje coraz bardziej podobne idee do tych, które za rządów PiS tak oburzały Brukselę. Ale Ursula von der Leyen jest słaba i może tylko temu przyklasnąć.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Ursula von der Leyen (z lewej) aprobuje wszystko, co forsuje Donald Tusk (z prawej), byle oddalić sz

Ursula von der Leyen (z lewej) aprobuje wszystko, co forsuje Donald Tusk (z prawej), byle oddalić szanse na zwycięstwo przy urnach wyborczych Jarosława Kaczyńskiego.

Foto: Bartosz Banka / AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Gdyby nie logo polskiej prezydencji w Unii z datą 2025 roku i reagująca uśmiechem niemal na wszystko, co powie Donald Tusk, Ursula von der Leyen, można było w miniony piątek w Gdańsku odnieść wrażenie, że czas cofnął się o blisko dekadę i to właśnie formacja Jarosława Kaczyńskiego przejęła władzę. Spotkanie kolegium komisarzy europejskich z członkami polskiego rządu miało być jednym z tych rytualnych wydarzeń, które są konieczne do podtrzymania integracji europejskiej. Premier Donald Tusk wykorzystał to jednak do czegoś zupełnie innego: wyjścia naprzeciw rosnącym obawom Polaków na trzy miesiące przed wyborami prezydenckimi. 

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama