fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Nieubezpieczony pacjent to sprawa szpitala - wyrok SN o finansowaniu nadwykonań ratujących życie

Fotorzepa, Bartek Sadowski
Wydatków na leczenie nieuprawnionych do finansowania z NFZ do 2013 r. Fundusz nie zwraca placówkom. Nie ma bowiem do tego podstawy prawnej.

To sedno najnowszego wyroku Sądu Najwyższego. Kolejne w ostatnim czasie orzeczenie precyzujące zasady rozliczania tzw. nadwykonań ratujących życie.

Czytaj też:

Kwestia ta wynikła w sprawie, w której jeden ze szpitali wojewódzkich pozwał Narodowy Fundusz Zdrowia, domagając się 530 tys. zł za nadwykonania w sytuacji zagrożenia życia (tylko w jednym roku), ale w tej grupie pacjentów było pięć osób nieubezpieczonych i nienależących do grup zrównanych z ubezpieczonymi czy to ze względu na ich status, czy chorobę. W każdym razie nie były w stanie tego wykazać, a szpital zweryfikować.

Koszt ich leczenia wyniósł 55 tys. zł i Sąd Okręgowy oraz Apelacyjny w Warszawie żądaną kwotę zasądziły, wskazując, że ponieważ szpital miał obowiązek udzielić im pomocy, w konsekwencji należy się mu wynagrodzenie.

NFZ nie zgodził się z werdyktem i odwołał się do Sądu Najwyższego, a jego pełnomocnik Andrzej Sidorko, radca prawny, argumentował, że NFZ pokrywa placówkom medycznym wynagrodzenia za leczenie bardzo wielu kategorii pacjentów, zarówno objętych powszechnym obowiązkowym lub dobrowolnym ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i licznych innych kategorii, jak małoletni czy mający w Polsce status uchodźcy albo też kobiety w ciąży – NFZ jest tylko pośrednikiem w przekazywaniu pieniędzy za ich leczenie szpitalom.

– Niełatwo znaleźć osoby, których leczenia NFZ by nie finansował, ale i często w tych sytuacjach chodzi o trudne leczenia, np. powypadkowe –mówił pełnomocnik NFZ.

Problem osób nieuprawnionych do leczenia już dawno zauważono, z początkiem 2013 r. zmieniono jednak przepisy i NFZ pokrywa szpitalom wydatki za leczenie wszystkich osób, które udokumentują albo oświadczą, że mają prawo do leczenia (są ubezpieczone).

Sąd Najwyższy przychylił się do tej argumentacji.

– Do 2013 r. nie było przepisu zobowiązującego NFZ do finansowania takich leczeń – wskazała w uzasadnieniu wyroku sędzia SN Marta Romańska.

W konsekwencji SN zmniejszył zasądzoną szpitalowi kwotę o sporne 55 tys. zł.

Wyrok SN jest ostateczny.

Sędzia dodała na marginesie, że można by ewentualnie rozważać, czy nie doszło w tej kwestii do zaniedbania legislacyjnego, ale nie była ona podnoszona w tej sprawie.

Dodajmy, że od 2013 r. NFZ może wystąpić w stosunku do pacjenta, który podał nieprawdziwie, że ma prawo do sfinansowania leczenia, ze swego rodzaju regresem, by zwrócił mu wydatek na leczenie.

Sygnatura akt: I CSK 262/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA