fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Czy można przymusić do szczepienia przeciwko COVID-19

Adobe Stock
Prawnicy są dość zgodni, że nie ma podstaw prawnych do wywierana presji na szczepienie np. w pracy.

Ale wprowadzenie takiego obowiązku ustawą część prawników dopuszcza.

Liczba osób zaszczepionych przeciwko Covid-19 rośnie. Tak samo jak chętnych na dobrowolne szczepienie. Coraz częściej słyszy się jednak pytanie, czy w pewnej sytuacji nie byłaby uzasadniona jakaś forma przymuszenia do szczepienia, np. przed lotem samolotem.

Czytaj także:

Prawo i rozsądek

Chodzi o przymuszenie w formie ustawowej, jak i faktycznej – kiedy np. osiem zaszczepionych osób pracujących w open space zacznie domagać się od pracodawcy, aby pozostałe dwie, które nie chcą się zaszczepić np. z powodów ideowych, poddały się temu zabiegowi albo pracowały w innym pomieszczeniu.

Zasadność takich pytań jest tym większa, że zgodnie z art. 207 kodeksu pracy pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Jest też zobowiązany chronić życie i zdrowie pracowników.

– Ale tylko poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy, w szczególności przez organ – wskazuje dr nauk prawnych Artur Rycak, adwokat zajmujący się prawem pracy. – Pracodawca ma także prawo zlecić pracownikowi profilaktyczne badania przeprowadzane przez lekarzy medycyny pracy, ale prawo pracy nie daje mu podstaw do wymagania, aby pracownik zaszczepił się przeciwko Covid-19.

Takie uprawnienie musiałoby bardzo wyraźnie wynikać z przepisu rangi ustawy, ponieważ zobowiązanie do jakichkolwiek zabiegów medycznych narusza prawa człowieka gwarantowane w konstytucji i aktach prawa międzynarodowego – mówi mec. Rycak.

– Mnie nie razi, że rząd decyduje np. o kolejności szczepienia. W tej trudnej sytuacji musi wybierać priorytety, kierując się stopniem zagrożenia poszczególnych grup i rozsądkiem. Nadrzędny cel to zaszczepienie najbardziej potrzebujących i jak największej liczby osób – wskazuje adwokat Zbigniew Krüger. I dodaje, że państwo powinno mieć realne narzędzie wdrożenia takiego obowiązku, jeśli wiedza epidemiczna przemawia za szczepieniem. Byłoby to ograniczenie praw i wolności obywatela, ale uzasadnione ochroną zdrowia i życia ogółu obywateli.

Trudne wybory

– Z pewnością może dochodzić do konfliktu dóbr, gdy na przykład przewoźnik wybierze mniejszą szkodę, nie wpuszczając niezaszczepionego pasażera na pokład samolotu, zamiast narażać innych pasażerów czy odwołać lot. O takich sytuacjach faktycznego wymuszenia szczepienia będą musiały rozstrzygać sądy, choć będzie już pewnie po epidemii – wskazuje adwokat Krüger.

– Nie ma prawnego obowiązku szczepienia przeciwko Covid-19, nie można zatem dyskryminować tych, którzy się temu szczepieniu nie poddadzą. Faktyczny przymus szczepienia byłby bezpodstawnym nierównym traktowaniem obywateli, naruszałby konstytucyjną zasadę równości – ocenia z kolei Jolanta Budzowska, radca prawny, zajmująca się poszkodowanymi przez służbę zdrowia.

– Czym innym jest, już niekiedy występujący, obowiązek posiadania negatywnego wyniku testu typu RT-PCR na obecność Covid-19. Wprowadzenie takiego obowiązku, choć może budzić wątpliwości, czy nie jest z kolei zróżnicowaniem faworyzującym, może jednak być uzasadnione profilaktyczną ochroną przed chorobami epidemiologicznymi, która jest konstytucyjnym obowiązkiem władz publicznych (art. 68 ust. 4 konstytucji).

Rygorystycznym przeciwnikiem jakiegokolwiek przymusu szczepienia jest prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego:

– Konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia to nie jest obowiązek poddania się leczeniu. W konsekwencji nie można zmuszać człowieka do szczepienia, nawet gdyby lekarze to zalecali.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Dariusz Pluta, adwokat

Określenie ,,faktyczny przymus szczepienia" to eufemizm. Jeżeli do takich sytuacji będzie dochodzić, to będzie to forma zmuszania do określonego zachowania się, a więc praktyki ograniczającej dobro osobiste człowieka, tj. wolność, w tym do przyjęcia lub nie środka medycznego, która będzie uzasadniana ochroną dóbr osobistych innych ludzi, takich jak zdrowie czy bezpieczeństwo. Indywidualne konflikty między tymi dobrami różnych osób są rozstrzygane przez sądy. Powszechne ograniczenie takiego prawa wymaga jednak jednoznacznego przepisu ustawowego. Ustawodawca musiałby wprowadzić prawny obowiązek szczepienia i dopiero jego naruszenie mogłoby rodzić skutki prawne w każdej innej sferze życia osoby, która tego ustawowego obowiązku nie wykona. Jest oczywiste, że ochrona dobra osobistego nie ma charakteru absolutnego i najczęstszą granicą tej ochrony są dobra osobiste innych osób i konieczność ich ochrony.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA