fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Po silnym stresie trzeba bardziej uważać na serce

Istnieje silny związek pomiędzy stanami psychiatrycznymi wywołanymi stresem, a chorobami układu krążenia, które rozwijają się przed ukończeniem 50 roku życia.
Adobe Stock
Naukowcy znaleźli związek między stanem psychicznym wywołanym przez silny stres, a ryzykiem wystąpienia chorób układu krążenia. Uważają oni, że ryzyko zawału serca i innych nagłych chorób sercowo-naczyniowych jest szczególnie wysokie przez 6 miesięcy od zdarzenia.

Każdy, kto był świadkiem lub doświadczył traumatycznego wydarzenia, takiego jak, wypadek samochodowy, gwałt, napad czy katastrofa naturalna, może zapaść na zespół stresu pourazowego (PTSD). To zaburzenie psychiczne jest formą reakcji organizmu na skrajnie stresujące wydarzenie, które przekracza zdolności adaptacyjne danej osoby do poradzenia sobie z sytuacją. W konsekwencji pojawiają się napięcia lękowe, uczucie wyczerpania, mimowolne, nawracające wspomnienia traumatycznego zdarzenia czy koszmary senne i lęki. Objawy PTSD z czasem ustępują, choć nie zawsze, bo zdarza się, że przyjmują formę stałej zmiany osobowości.

Uważa się, że w USA u 13-21 procent osób, które przeżyły wypadek samochodowy lub inne straszne przeżycie pojawią się objawy ostrej reakcji na stres, a u połowy z tych osób rozwiną się objawy zespołu stresu pourazowego.

Szwedzcy naukowcy zaobserwowali związek między schorzeniami wywołanymi stresem, a chorobami układu krążenia. Według nich związek dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet i nie zależy od historii choroby, pochodzenia rodzinnego lub innych chorób psychiatrycznych. W badaniu wykorzystano dane ze szwedzkiego Krajowego Rejestru Pacjentów z lat 1987-2013 dotyczące 136 637 pacjentów z zaburzeniami związanymi ze stresem, w tym PTSD. Wyniki opublikowano w czasopiśmie The BMJ.

Analiza wykazała związek między stanami psychiatrycznymi wynikającymi z urazów lub bardzo stresujących zdarzeń życiowych a zwiększonym ryzykiem wystąpienia szeregu chorób układu krążenia. Powiązania te były szczególnie widoczne w ciągu 12 miesięcy od postawienia diagnozy psychiatrycznej, a osoby narażone na stres miały o 64 procent większą szansę, aby zapaść na choroby krążenia, niż ich rodzeństwo, które traumatycznego zdarzenia nie przeżyło. Naukowcy znaleźli również szczególnie silny związek pomiędzy stanami psychiatrycznymi wywołanymi stresem, a chorobami układu krążenia, które rozwijają się przed ukończeniem 50 roku życia.

Zespół badaczy uważa, że w praktyce klinicznej należy brać pod uwagę związek chorób serca i układu krwionośnego ze stresem, na który mógł być narażony pacjent.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA