fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Otyłość u dzieci: winny jest nadmiar higieny?

AdobeStock
Popularne produkty czyszczące i dezynfekujące, z którymi mają styczność dzieci, mogą być u nich pośrednią przyczyną otyłości – donosi onet.pl, powołując się na badania kanadyjskich uczonych

Dotykanie lub wdychanie oparów środków czystości przez maluchy niekorzystnie wpływa na ich mikroflorę jelitową. Tymczasem, zaburzenia równowagi ludzkiego mikrobiomu mają ogromny na wystąpienie wielu chorób, w tym m.in. otyłości, czytamy w onet.pl

W oparciu o badanie Canadian Healthy Infant Longitudinal Development (CHILD), kanadyjscy uczeni przeanalizowali florę jelitową 757 niemowląt w wieku trzech - czterech miesięcy oraz ich wagę w wieku roku i trzech lat. Obserwowali też ekspozycję na środki dezynfekujące, detergenty i przyjazne dla środowiska produkty do czyszczenia stosowane w domach. Wagę dzieci porównywano z siatkami centylowymi indeksu masy ciała (BMI) Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Czytaj też: Otyli przez szczepienia? Sceptycy pytają o to WHO

Zmiany flory jelitowej u kilkumiesięcznego dziecka (mniej bakterii Haemophilus i Clostridium, ale więcej Lachnospiraceae) były najbardziej związane z częstym stosowaniem w gospodarstwie domowym środków dezynfekcyjnych (zarówno środków czyszczących, jak i nasyconych środkami bakteriobójczymi chusteczek do pielęgnacji niemowląt).

Ponad 80 proc. kanadyjskich gospodarstw domowych przynajmniej raz w tygodniu używa środków czyszczących zawierających substancje dezynfekujące. Do organizmu dzieci trafiają one najprawdopodobniej w formie aerozolu lub poprzez dotykanie powierzchni, na których osiadły (w przypadku dezynfekujących chusteczek – przez bezpośredni kontakt ze skórą).

Badacze zaobserwowali wzrost liczby bakterii Lachnospiraceae wraz z częstszym czyszczeniem środkami dezynfekującymi. Podobnego związku nie stwierdzono w przypadku detergentów ani środków czyszczących przyjaznych dla środowiska.

Również badania przeprowadzone na prosiętach wykazały podobne co u dzieci zmiany w mikrobiomie po ekspozycji na środki dezynfekujące w aerozolu.

– Okazało się, że dzieci w wieku trzech,  czterech miesięcy, mieszkające w gospodarstwach domowych, w których środków dezynfekcyjnych używano przynajmniej raz w tygodniu, dwa razy częściej miały wyższe poziomy mikroorganizmów jelitowych Lachnospiracea. Natomiast kiedy miały trzy lata, ich wskaźnik masy ciała był większy niż dzieci, które jako niemowlęta nie były narażone na intensywny kontakt środkami dezynfekcyjnymi – powiedziała dr Anita Kozyrskyj z University of Alberta, główny badacz w projekcie SyMBIOTA, który bada wpływ zmian mikrobiomu w jelicie na zdrowie niemowlęcia.

Niemowlęta żyjące w gospodarstwach domowych, w których używano ekologicznych środków czyszczących, miały inną mikroflorę (znacznie niższy poziom Enterobacteriaceae) i były mniej podatne na nadwagę jako dzieci. Nie ma jednak dowodów, aby zmiany mikrobiomu zmniejszyły ryzyko otyłości. Stosowanie produktów przyjaznych dla środowiska może wiązać się ze zdrowszym ogólnym stylem życia i nawykami żywieniowymi matek, przyczyniając się do „zdrowszych” mikrobiomów jelitowych i bliższej prawidłowych wartości masy ciała ich niemowląt.

Źródło: onet,pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA