fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zamówienia publiczne

Zielone zamówienia publiczne – czy mogą być wdrażane z sukcesem?

Adobe Stock
W krajach Unii Europejskiej można wskazać liczne przykłady dobrych praktyk w stosowaniu zielonych zamówień, z których polskie instytucje publiczne mogą, a nawet powinny skorzystać. Ale pozytywne przykłady zdarzają się też u nas.

W Polsce prowadzona jest znikoma liczba zielonych zamówień publicznych, o czym pisałam w pierwszej części artykułu („Zielone zamówienia publiczne – wyzwanie dla Polski", 19 lutego 2019 r.) Wpływ na to ma z pewnością brak (lub też raczej niewielki zakres) regulacji, które w jednoznaczny sposób wprowadzałyby obowiązek stosowania wymogów środowiskowych w organizowanych postępowaniach. Jednak brak restrykcyjnych przepisów nie powinien oznaczać ignorowania aspektów środowiskowych przez zamawiających. Okazuje się bowiem, iż w wielu przypadkach stosowanie zielonych zamówień leży wprost w ich interesie.

Czytaj też:

Sposoby na ograniczenie smogu

Nie ulega wątpliwości, iż walka z zanieczyszczeniem powietrza jest aktualnie jednym z najpoważniejszych wyzwań środowiskowych w Polsce. Do ograniczenia smogu może przyczynić się świadoma i konsekwentnie stosowana polityka zakupowa zamawiających, w szczególności na poziomie samorządu lokalnego. Poza powszechnie już stosowanymi wymogami dot. standardów emisyjnych pojazdów kupowanych przez samorządy na potrzeby realizacji zadań z zakresu transportu miejskiego, lub wymogów stawianych w tym zakresie firmom świadczącym usługi komunalne, warto wskazać również inne przykłady rozwiązań, które sprawdziły się w państwach członkowskich UE.

Ciekawe rozwiązanie w zakresie ograniczenia emisji CO2 wprowadzono w Hrabstwie Dun Laoghaire Rathdown w Irlandii. Rada hrabstwa przeprowadziła zamówienie publiczne na dostawę zbiorników na odpady, które w czasie rzeczywistym przekazywałyby informację na temat poziomu ich zapełnienia. Miało to umożliwić personelowi odbierającemu odpady ograniczenie liczby niepotrzebnych przejazdów do zbiorników, które nie wymagały opróżnienia. Zgodnie z wymogami zamawiającego, oferowane produkty miały być w całości zasilane energią wytworzoną w zainstalowanych kolektorach słonecznych.

Wdrożenie tego rozwiązania pozwoliło na ograniczenie liczby realizowanych odbiorów odpadów o ponad 85 proc. Przyczyniło się to do zredukowania konsumpcji energii o  85 tys. kWh rocznie (równowartość zużywanych 8125 litrów oleju napędowego), co przełożyło się na obniżenie kosztów utrzymania floty pojazdów o 75 proc.

Również w Polsce można znaleźć przykłady instytucji publicznych, które wypracowały pewne dobre praktyki w ramach udzielanych zamówień publicznych i mogą być powielane także w ramach innych postępowań. Można tu wskazać Gminę Słomniki, której działania proekologiczne koncentrują się na realizacji inwestycji budowlanych z wykorzystaniem technologii architektury pasywnej. Ma ona na celu zmniejszenie zapotrzebowania na energię cieplną poprzez zastosowanie odpowiedniej izolacji budynku, a także rozwiązań gwarantujących odzysk ciepła.

Pierwszym obiektem zbudowanym w systemie pasywnym była hala rekreacyjno-sportowa. Zastosowane rozwiązanie pozwoliło na ograniczenie emisji CO2 o 90 proc. rocznie. Natomiast z przeprowadzonych analiz wynika, iż początkowe zwiększone nakłady inwestycyjne powinny się zwrócić się po upływie 14-15 lat z uwagi na oszczędności eksploatacyjne.

Uzyskany przez gminę know-how został wykorzystany w następnych postępowaniach przetargowych. W kolejnych latach wybudowano budynek sali gimnastycznej, przedszkole, a także ukończone pod koniec zeszłego roku Specjalistyczne Centrum Usług Medycznych. Podstawowym założeniem realizacji wszystkich tych projektów było wybudowanie budynków energooszczędnych, a zatem tanich w eksploatacji.

Pokonanie bariery wysokich nakładów

Jednym z aspektów zniechęcających instytucje publiczne do stosowania zielonych zamówień publicznych, jest konieczność ponoszenia początkowo zwiększonych nakładów inwestycyjnych na zakup i wdrożenie ekologicznego rozwiązania. Zwykle zamawiających nie przekonuje możliwość uzyskania znacznych oszczędności w perspektywie długofalowej.

Odpowiedzią na to wyzwanie jest możliwość odpowiedniego, alternatywnego do tradycyjnego zamówienia publicznego, strukturyzowania projektu. Dostępnym rozwiązaniem w tym zakresie jest m.in. partnerstwo publiczno-prywatne (PPP). Dzięki takiej współpracy podmiot publiczny nie musi ponosić wstępnych kosztów inwestycji, które są spłacane dopiero po wdrożeniu projektu z uzyskiwanych oszczędności.

Przykładem wykorzystania modelu PPP w ramach zielonych zamówień publicznych było postępowanie przeprowadzone przez miasto Vantaa w Finlandii. Ogłosiło ono przetarg na wyłonienie partnera prywatnego mającego wdrożyć rozwiązania energooszczędne w miejskich obiektach budowlanych.

W procedurze mogły brać udział tzw. Energy Service Companies (ESCOs), czyli firmy oferujące usługi w zakresie wdrażania rozwiązań energooszczędnych oraz zapewniające wstępne finansowanie inwestycji, które ma być spłacane z uzyskiwanych w późniejszym czasie oszczędności.

Zamawiający wymagał, aby podmioty biorące udział w postępowaniu zagwarantowały uzyskanie proponowanych oszczędności na poziomie 100 proc. oraz zwrot nakładów w ciągu maksymalnie 10 lat. W ramach kryteriów oceny ofert oceniano wskazywane przez wykonawców możliwe do osiągnięcia roczne oszczędności finansowe, a także stopień ograniczenia zużycia energii oraz emisji CO2.

Wybrany wykonawca zaproponował modernizację wszystkich wskazanych budynków za cenę 1,5 mln euro. Koszty te miały się zwrócić po niecałych 8 latach z gwarantowanych oszczędności na poziomie 200 tys. euro rocznie.

Podobne przykłady korzystania z modelu PPP w zakresie rozwiązań energooszczędnych, choć bardzo nieliczne, można już obserwować w Polsce. Być może zapowiadane wzrosty ceny energii będą skłaniały zamawiających do stosowania takiego rodzaju współpracy na większą skalę.

Możliwość wstępnego rozeznania rynku

Prawo zamówień publicznych oferuje zamawiającym także szereg instrumentów, z których mogą korzystać w poszukiwaniu dostępnych na rynku proekologicznych rozwiązań. Jednym z nich jest dialog techniczny.

Ilustracją zastosowania dialogu technicznego z pozytywnym rezultatem było udzielenie zamówienia na budowę przedszkoli w Oslo. Przed wszczęciem postępowania instytucja zamawiająca przeprowadziła dialog techniczny w celu otrzymania informacji na temat funkcjonujących na rynku rozwiązań, które ograniczyłyby emisje z placów budowy. Uzyskane wyniki pozwoliły na stwierdzenie, iż dostępnych jest wiele różnych metod pozwalających na osiągnięcie tego celu. Co istotne, część z nich jest osiągalna po cenie nie wyższej niż w przypadku wykorzystania tradycyjnych środków.

Sukces ten w ostatecznym rozrachunku przełożył się na wprowadzenie całkowitego zakazu stosowania paliw kopalnianych na placach budowy podczas realizacji wszystkich zamówień publicznych w Oslo.

Wszystkie przedstawione wyżej przykłady pokazują, iż zielone zamówienia publiczne są z sukcesem przeprowadzane w Europie, a także w Polsce. Warto zatem rozpowszechniać dobre praktyki w tym zakresie i zachęcać zamawiających do szerszego korzystania z takich rozwiązań.

Pierwszy odcinek z cyklu „Zielone zamówienia publiczne" opublikowaliśmy 19 lutego.

Trzeci odcinek z tego cyklu opublikujemy 19 marca.

Weronika Jędrzejewska, Associate w praktyce Infrastruktury i Energetyki DZP

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA