fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Magdalena Merta: Katyń był ogromną troską mojego męża

Gdyby Polacy wytyczyli wtedy strefę eksterytorialną i powiedzieli, że sami zajmą się śledztwem, to Rosjanie by się na to zgodzili. mam ogromny żal o to, że nikt tego nie zażądał
EAST NEWS
Mieliśmy wrażenie, że państwo nie jest po naszej stronie, po stronie ofiar katastrofy, tylko pozostaje w służbie Rosjan. A przecież chodziło o śmierć 96 osób i nie tylko ze znienawidzonego przez Platformę PiS, ale z wszystkich opcji politycznych - mówi Magdalena Merta, wdowa po Tomaszu Mercie, wiceministrze kultury i dziedzictwa narodowego.

Stanisław Karczewski, marszałek Senatu, powiedział niedawno, że przez trzy lata rządów PiS niczego nowego o przyczynach katastrofy smoleńskiej się nie dowiedział. Czy pani ma podobne odczucie? Że były wielkie zapowiedzi, a nic się nie wydarzyło?

Moje największe rozczarowanie, jakie dotyczy okresu obecnych rządów, wiąże się z nadziejami na odzyskanie wraku. Nie wierzę, że można wyjaśnić przyczyny katastrofy samolotu, nie mając wraku. Minister Antoni Macierewicz deklarował, że MON będzie walczył o jego zwrot. Dziś wiemy, że Rosjanie oddadzą nam wrak dopiero wtedy, gdy podpiszemy się w całości pod ich wersją wydarzeń. Osobiście zrobiłabym to natychmiast, odebrała wrak i robiła swoje. Ale to się nie dzieje, z nieznanych dla mnie przyczyn. Bez samolotu będziemy się zawsze obracać w kręgu mniej lub bardziej prawdopodobnych hipotez i cząstkowej prawdy. To jest moje podstawowe rozczarowanie ostatnim okresem, bo były deklaracje, że odzyskamy wrak....

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA