fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Wydawcy gazet to dziś producenci technologii

materiały prasowe
Gazeta nie musi być już dzisiaj związana z drukarnią, to może być producent nowoczesnych technologii, tych samych, jakimi posługują się dziś właściciele wielkich portali – mówi Michał Kreczmar, dyrektor ds. cyfrowej transformacji w PwC Polska.

Jakie działania mogą dziś zapewnić wydawcom gazet stabilne wpływy w przyszłości?

Michał Kreczmar: Przede wszystkim dalsze kroczenie w stronę mediów cyfrowych, bo w prasie papierowej nadal będziemy obserwować spadki przychodów. W takiej sytuacji wydawcy powinni stawiać na ich dywersyfikację, przy czym nie chodzi tu tylko o produkowanie cyfrowych tekstów, ale także fotograficznych czy wideo. Łatwiej będzie pewnie odnaleźć sobie nowe modele biznesowe mainstreamowym mediom, które przyciągają więcej odbiorców oraz tym niszowym tytułom, które nie mają konkurencji globalnej. Bardzo ważne jest też to, by umieć „dopieścić" czytelnika: serwować dopasowane do jego potrzeb treści w wygodny sposób, bo wtedy jest większa szansa, że będzie chciał za nie płacić. Istotną wiążącą się z tym kwestią jest umiejętność wykorzystywania posiadanych na temat czytelników danych: nie tylko o tym, co czytają, ale także, kiedy to robią, jak i przy wykorzystaniu jakich urządzeń mobilnych.

Jak wydawcy dzisiaj radzą sobie na świecie z cyfrową transformacją i które z ich aktywności można uznać za udane?

Dobrymi przykładami dopasowania się do zachodzących na rynku zmian na pewno są wydawcy „New York Timesa" czy „The Washington Post", w którym Jeff Bezos postawił na proces automatyzacji wielu procesów w oparciu o tzw. big data. Obaj wydawcy umiejętnie sprzedają swoje cyfrowe treści. W Europie na pewno warto wspomnieć o norweskim wydawcy Schibsted, który od lat samodzielnie wdraża nowe rozwiązania technologiczne oraz o Axlu Springerze, który postawił na cyfryzację w nieco innym modelu, bo poprzez internetowe akwizycje.

Gazeta nie musi być już dzisiaj związana z drukarnią, to może być producent nowoczesnych technologii, tych samych, jakimi posługują się dziś WP czy Onet, czyli tzw. DMP – „data management platform" - może sprzedawać dane, jakie posiada na temat czytelników i ich zwyczajów i sama umiejętnie z nich korzystać.

Jakie perspektywy rysują się przed rynkiem prasy w Polsce i na świecie, kiedy cyfrowe wpływy zaczną offsetowa papierowe?

Na to się na razie nie zanosi, z naszych prognoz wynika, że Internet zaczyna właśnie przeganiać reklamowo telewizję, a w prasie wciąż bardzie istotne będą wpływy papierowe, nie widać też, by krzywa obrazująca spadki w tym segmencie się wypłaszczała. Nie wszędzie jednak trendy są takie same. Są kraje takie, jak Indie czy kraje afrykańskie, gdzie papierowa prasa wciąż ma się dobrze. My w Polsce ponosimy już skutki szybkiej cyfryzacji rynku.

Płatne treści w sieci vs. darmowy dostęp do treści wydawców m.in. przez globalne agregatory i przez media społecznościowe: jak pan obstawia - co zwycięży?

Duzi gracze – Facebook i Google, którzy pośredniczą w dystrybucji treści wydawców w sieci, próbują już dziś tworzyć narzędzia ułatwiające im zarabianie. Ludzie zawsze będą szukać newsowych treści na dużych platformach i w agregatorach treści, które stają się dziś takimi gazetami 2.0. Uwaga konsumentów odpływać będzie w tym samym czasie od wielkich portali ogólnotematycznych w rodzaju Onetu. Relacja między wydawcami i wielkimi pośrednikami w dystrybucji treści jest określana jako „frenemy" (zlepek angielskich słów „przyjaciel" i „wróg" – red.), ale tak naprawdę obie strony siebie potrzebują. Szczęśliwie nie mamy już na rynku tylko Google, który lata temu, gdy zmieniał swój algorytm, potrafił zagrozić wydawcy w sieci. Dziś jest też Facebook, a wydawcy nauczyli się szybko reagować na wprowadzane prze te firmy zmiany algorytmów.

Jakie są dziś największe wyzwania stojące przed grupami wydającymi gazety?

Na pewno nie są to inwestycje w technologie, tylko, jak zawsze, kwestie biznesowe – umiejętność postawienia sobie celów biznesowych adekwatnych do rynkowej sytuacji. Firmy muszą dziś szybko reagować na to, czego chce zmieniający się konsument, ale także, o czym często zapominają, mieć swoje własne konkretne cele biznesowe i dążyć do ich osiągnięcia. I tu bardzo ważne są wszystkie „miękkie" kwestie operowania firmy, bo technologie są dziś akurat ogólnie dostępne i można je po prostu kupić. Z moich obserwacji wynika, że firmy często same dziś nie wiedzą, co chcą osiągnąć. Dla wydawców ważną kwestią jest dziś też umiejętność gromadzenia danych na temat odbiorców i korzystanie z nich. W Polsce jedną z ważnych kwestii są też zapowiedzi regulowania rynku, które wprowadzają pewną niepewność oraz wszelkie kwestie związane z globalnymi trendami i wydarzeniami w branży. Polska ma natomiast tę przewagę, że z uwagi na język jest rynkiem dość hermetycznym – w obszarze lokalnych informacji, które są dla polskiego czytelnika ważne, nie konkurują z lokalnymi wydawcami globalni gracze.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA