4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 13.12.2020 22:56 Publikacja: 13.12.2020 00:01
Foto: Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Nie należę do rodziny Radia Maryja, ale należę do rodziny zawiedzionych i zdumionych. Ktoś, dla kogo wiara czy przynależność religijna jest fikcją, może nie mieć takich odczuć. Błędy, grzechy Kościoła są tylko potwierdzeniem jego obojętności czy niezgody. Dla mnie odsłanianie kolejnych zasłon jest bolesne. Obraz, który się zza nich wyłania, nie dotyczy teraz skandali obyczajowych ani też zmowy milczenia.
Oglądałam kilkakrotnie msze z okazji rocznicy Radia Maryja, próbując znaleźć na to odpowiednie określenie. Wreszcie przyszło samo. Kiedyś w ramach spektaklu potrzebowałam prawdziwej marionetki i tak znalazłam się w teatrze lalkowym, w magazynie z kukłami. To wstrząsający widok. Wielkie kukły zrobione na podobieństwo człowieka przebrane w różne szaty siedzą bezwolnie ze zwieszonymi głowami, pochylone jak żywi, ale jednak bez życia. Jedne mają w sobie coś z rezygnacji, inne patrzą cynicznie przed siebie, siedzą zatrzymane w pustym geście, któremu towarzyszą oczy bez wyrazu. Jeszcze inne z uśmiechem na zeskorupiałej twarzy.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W „Limpopo” każdy z graczy zostaje groźnym zielonym gadem…
Dostajemy doświadczenie świata, w którym role ofiar i strażników zmieniają się szybciej niż w kalejdoskopie.
Potrzebujemy nowego podejścia do pracy, które pozwoli nam działać skuteczniej, ale bez wyniszczającego tempa.
Nawet najbardziej szokujące sceny, które mogą wydawać się nieprawdopodobne, mają swoje potwierdzenie w rzeczywis...
„Niektórych rzeczy nie da się odzyskać”, a skoro tak, to najwyższa pora ruszyć do przodu.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas