Wynajem

Rzeczpospolita TV: Tomasz Górnicki: Mieszkanie+ to budowa 100 tys. lokali w dziesięć lat

ROL
Bank ziemi bardzo intensywnie rozwijamy, współpracujemy z każdym – począwszy od samorządów, które wiedzą najlepiej, jakie są lokalne potrzeby mieszkaniowe.
Rz: Ile mieszkań oddaliście dotychczas w ramach programu Mieszkanie+?
Tomasz Górnicki, wiceprezes PFR Nieruchomości: Mieszkanie+ to największy program rządowy, który ma stymulować rynek, by powstawało coraz więcej mieszkań dostępnych cenowo. Jako spółka wykonawcza tego programu weryfikujemy, czy zmiany idą w dobrym kierunku. Oddaliśmy dotychczas polskim rodzinom 600 mieszkań, w Gdyni zakończył się nabór wniosków na 172 lokale. Kolejne inwestycje, w Wałbrzychu i Katowicach, czekają na odbiory techniczne. Ile mieszkań powstanie w najbliższych latach?
Nabieramy tempa, analizujemy ponad 450 projektów o wartości 35 mld zł. W Polsce brakuje 3 mln mieszkań, byśmy zrównali się ze średnią unijną. W planach mamy budowę 100 tys. lokali w ciągu dekady. W przyszłym roku będziemy mogli powiedzieć: tak, jesteśmy właścicielami działek, na których taka liczba mieszkań będzie mogła powstać. Deweloperzy narzekają, że o dobre grunty jest coraz trudniej, trzeba za nie płacić coraz więcej. Teoretycznie macie chyba łatwiej, jeśli chodzi o dostęp do działek. Jak wygląda teraz bank ziemi i jak można go zagospodarować? To problem i wyzwanie, z jakim mierzy się cały rynek. Wzrost cen gruntów sprawia, że deweloperzy budują na obrzeżach miast, powodując rozlewanie się aglomeracji, kłopoty z komunikacją, dostępem do infrastruktury społecznej. Chciałbym podkreślić, że inwestycje w ramach programu Mieszkanie+ będą dobrze zlokalizowane i z dobrym dostępem do infrastruktury. To kryteria, które stawiamy na pierwszym miejscu. Bank ziemi bardzo intensywnie rozwijamy, współpracujemy z każdym – począwszy od samorządów, które wiedzą najlepiej, jakie są lokalne potrzeby mieszkaniowe. Ale współpracujemy też z inwestorami prywatnymi czy spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Jesteśmy otwarci i zapraszamy do współpracy właścicieli gruntów, które mogłyby być wykorzystane na potrzeby Mieszkania+. Wiemy, ile mieszkań i na jakich działkach chcecie budować, ale kto je zbuduje, biorąc pod uwagę to, co dzieje się na rynku: niedobór rąk do pracy i wysokie koszty wynagrodzeń? To kolejny problem, przed którym stoi cała branża nieruchomości, powodujący wzrost cen mieszkań. Stawiamy na współpracę z lokalnymi przedsiębiorcami, deweloperami i firmami budowlanymi. Nasze inwestycje też, niestety, będą nieco droższe, ale i na to mamy odpowiedź – będziemy rozwijać budownictwo z prefabrykatów, co powinno obniżyć koszty. Do kogo kierowany jest program Mieszkanie+? Do polskich rodzin, które zarabiają za dużo, by otrzymać mieszkanie komunalne, ale nie dość, by uzyskać kredyt hipoteczny i kupić własne lokum. To olbrzymia rzesza rodzin i to do nich kierujemy ofertę najmu instytucjonalnego z dojściem do własności. Przykładowo, po 30 latach taka rodzina jest w stanie uzyskać lokal na własność. Umowa jest nowatorska na naszym rynku: charakteryzuje się tym, że nie jest wymagany wkład własny, a opłaty są niższe niż raty kredytu. Dodatkowo, w przypadku kiedy najemcy powinie się noga, zwracany jest mu cały kapitał odłożony do tego czasu. ©? —rozmawiał Adam Roguski
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL