fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Zarobki rosną najwolniej od czterech lat

Adobe Stock
Siła nabywcza wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw zwiększyła się w IV kwartale 2019 r. o 5,5 proc. rok do roku, najmniej od czterech lat. Ten rok raczej nie przyniesie poprawy.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, który obejmuje firmy zatrudniające co najmniej dziesięć osób, wzrosło w grudniu o 6,2 proc. rok do roku. To oznacza, że w porównaniu z październikiem i listopadem wzrost płac przyspieszył, ale patrząc w szerszym horyzoncie, pozostał niemrawy. Średnio w IV kwartale wynosił 5,8 proc. rok do roku, po 6,9 proc. w III kwartale.

Część ekonomistów uważa, że wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń w ostatnich miesiącach 2019 r. było podyktowane tym, że firmy zamroziły podwyżki do stycznia, gdy i tak musiały je wprowadzić w związku z podwyżką płacy minimalnej o niemal 16 proc. Analitycy z PKO BP mówią w tym kontekście o „ciszy przed burzą" i przewidują, że w 2020 r. wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wyniesie średnio 8 proc. rocznie.

Czytaj także: Stygnący zapał przedsiębiorstw do zwiększania zatrudnienia

Z drugiej strony na rynku pracy coraz wyraźniej widać konsekwencje spowolnienia gospodarczego. A to może sprawić, że podwyżka płacy minimalnej podbije dynamikę wynagrodzeń tylko przejściowo. Tego zdania jest m.in. Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska. „Coraz większy negatywny wpływ na dynamikę wynagrodzeń mają obniżający się stopień wykorzystania mocy wytwórczych oraz ostrożniejsza polityka płacowa firm, które reagują na niekorzystne zmiany regulacyjne na polskim rynku pracy" – ocenił w komentarzu do wtorkowych danych GUS. Na to, że przedsiębiorstwa zamierzają ograniczać podwyżki płac, wskazywały również opublikowane w poniedziałek wyniki dorocznego badania Grant Thornton. Wynika z nich, że odsetek małych i średnich firm planujących podwyższać płace w ujęciu realnym (czyli bardziej, niż wynosi inflacja) jest najniższy od pięciu lat.

Malejący popyt na pracowników, w połączeniu z ich coraz mniejszą dostępnością, przejawia się coraz wolniejszym wzrostem zatrudnienia. W grudniu w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się ono o 2,6 proc. rok do roku, tak samo jak w listopadzie. Średnio w 2019 r. rosło jednak w tempie 2,7 proc. rok do roku, po 3,5 proc. w 2018 r. Na domiar złego zatrudnienie w ujęciu rok do roku zwiększało się w dużej mierze w następstwie styczniowej aktualizacji próby przedsiębiorstw (dołączenia do niej podmiotów, w których zatrudnienie w poprzednim roku sięgnęło co najmniej dziesięciu osób). Od stycznia liczba pracowników sektora przedsiębiorstw wzrosła o zaledwie 28 tys. osób, czyli 0,4 proc.

Hamujący wzrost zatrudnienia i płac, w połączeniu z przyspieszającą inflacją (w grudniu wyniosła 3,4 proc. rocznie, najwięcej od 2012 r.), wyraźnie stłumiły wzrost siły nabywczej pracowników. Jak obliczył Jakub Borowski, realny fundusz płac w sektorze przedsiębiorstw zwiększył się w minionym kwartale o 5,5 proc. rok do roku, najmniej od IV kwartału 2015 r.

„To stanowi silne wsparcie dla naszego szacunku, zgodnie z którym w IV kwartale tempo wzrostu konsumpcji obniżyło się do 3,8 proc. rok do roku z 3,9 proc. w III kwartale" – napisał. Według niego w 2020 r. wzrost konsumpcji będzie nadal hamował.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA