fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory samorządowe

Gdzie studiował Patryk Jaki

Patryk Jaki o studiach na IESE wspomina w biogramach
Reporter, Andrzej Iwańczuk
Kandydat PiS na prezydenta stolicy chwali się prestiżowymi studiami. Zdaniem PO nie mówi całej prawdy.

IESE Business School w Barcelonie to jedna z najlepszych uczelni biznesowych świata, a do jej najbardziej znanych absolwentów należał były prezes MKOl Juan Antonio Samaranch. Z Polaków tę uczelnię ukończył Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości i kandydat PiS na prezydenta Warszawy. Tak wynika z jego oficjalnych biogramów.

Zdaniem posłanki PO Agnieszki Pomaskiej Jaki nie podaje całej prawdy. – Wysyłam w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Sprawiedliwości – zapowiada.

Zjazdy w Warszawie

Chodzi o to, że w rzeczywistości Jaki ukończył program ARGO Top Public Executive, który we współpracy z IESE organizowała Krajowa Szkoła Administracji Publicznej (KSAP). Był on realizowany od września 2017 r. do maja 2018 r. i większości odbył się nie w Barcelonie, ale w Warszawie. W Hiszpanii były bowiem tylko dwa zjazdy, a w polskiej stolicy pięć oraz briefing otwierający i sesja podsumowująca. Tak wynika z harmonogramu, jaki KSAP wciąż udostępnia w internecie.

Z informacji na stronie KSAP wynika też, że na studia stosunkowo łatwo można się było dostać. Trzeba było wykazać m.in. wykształcenie wyższe, pięcioletnie doświadczenie zawodowe i znajomość angielskiego. Jednym z „kryteriów merytorycznym" było złożenie przez kandydata listu motywacyjnego, w którym musiał „uzasadnić adekwatność potrzeb do udziału w projekcie".

Równie łatwe było zaliczenie. „Program nie przewiduje egzaminów i zaliczeń. Warunkiem ukończenia programu jest obecność i aktywny udział w przynajmniej 80 proc. zajęć" – informuje KSAP. I w dodatku uczestnicy nie ponieśli żadnych kosztów. Na program z udziałem 60 urzędników poszło 4 mln zł ze środków UE, czyli 67 tys. zł na osobę.

– Nie chcę umniejszać jakości tego programu, ale zastanawiam się, czy można go zrównywać ze studiami uniwersyteckimi – mówi Pomaska.

A takie wrażenie można odnieść, czytając biogramy Jakiego. „Wiceminister Sprawiedliwości. Skończył IESE w Barcelonie i Uniwersytet Wrocławski" – pisze Jaki na Facebooku. „IESE Barcelona, Uni.Wrocławski" – informuje na Twitterze. „Ukończył Uniwersytet Wrocławski i program dla menagerów IESE Business School" – to z kolei fragment biogramu na stronie resortu sprawiedliwości.

Sam Patryk Jaki zarzuty posłanki PO uważa za bezzasadne. – Posiadam dyplom IESE Business School w Barcelonie, która w latach 2015–2018 została uznana przez prestiżową gazetę „Financial Times" za najlepszą szkołę biznesu na świecie w kategorii Executive Education. Skończyłem program taki jak wszyscy, którzy otrzymują taki dyplom. Nie układałem programu i nie miałem na niego wpływu – komentuje. – Zajęcia prowadzili najlepsi eksperci i menedżerowie na świecie. Co z tego, że wykłady miały miejsce nie tylko w Barcelonie, ale również w Warszawie. To chyba dobrze, że polscy ministrowie się ciągle szkolą i chcą podnosić swoje umiejętności – dodaje.

Inni się nie chwalą

Problem w tym, że inni uczestnicy programu ARGO Top Public Executive nie uznali za zasadne, by pochwalić się uczestnictwem w tym rzekomo prestiżowym kursie. O tym, że w IESE szkolą się polscy urzędnicy, pisaliśmy w w grudniu, zauważając, że hiszpańską uczelnię prowadzi kontrowersyjna organizacja katolicka Opus Dei. Wymienialiśmy nazwiska kilku ówczesnych wiceministrów biorących udział w programie, m.in. Jadwigi Emilewicz, Mikołaja Wilda i Łukasza Piebiaka. Wciąż pracują w rządzie, jednak o studiach na IESE nie wspominają w biogramach choćby słowem.

Zdaniem Pomaskiej Jaki zaczął wpisywać IESE do biogramów, by nie uchodzić za gorzej wykształconego od Rafała Trzaskowskiego z PO, głównego kontrkandydata do prezydentury w Warszawie. A ten ostatni chwali się doktoratem na UW, studiami ze stosunków międzynarodowych i filologii angielskiej, stypendiami Instytutu UE ds. Badań nad Bezpieczeństwem i Uniwersytetu w Oksfordzie oraz kursami w USA i Australii.

– W interpelacji do resortu sprawiedliwości spytam, czy wiedza zdobyta na kursie dla menedżerów poprawiła jakość pracy Jakiego, który zajmował się w resorcie czystą polityką – mówi Pomaska.

– Zarzuty PO są bzdurne. Widać, że nie mają czym uderzyć w obawie przed utratą Warszawy – odpowiada Jaki. Zarzuca też nieuczciwość „Rzeczpospolitej". Uważa, że zamiast się „czepiać", powinniśmy prześwietlić dyplomy jego konkurentów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA