fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory samorządowe 2018

Wygrani i przegrani wciąż liczą głosy

Fotorzepa, Robert Wójcik
Wyjątkowo wysoka frekwencja, zwycięstwo w miastach sprawdzonych prezydentów, niepewność w sejmikach.

Potwierdziły się dane o rekordowej frekwencji w niedzielnych wyborach samorządowych – ostatecznie wyniosła ona 54,81 proc. Dla porównania w poprzednich wyborach samorządowych frekwencja wynosiła 47,4 proc.

Najwięcej osób poszło do urn na Mazowszu – 61,06 proc. uprawnionych do głosowania. Najbardziej zmobilizowani okazali się mieszkańcy stolicy – do głosowania zgłosiło się aż 66,88 proc. W Warszawie największa frekwencja była zaś w Wilanowie – 75, 61 proc.

Według PKW tegoroczne wybory były rekordowe pod względem udziału kobiet. W 54 gminach o urzędy – wójta, burmistrza lub prezydenta – walczyły wyłącznie kobiety. Aż 75 669 kobiet, czyli 41 proc. kandydatów, startowało do rad gmin, powiatów i sejmików. Wśród wyborców, którzy oddali głos, kobiety stanowiły 51,9 proc.

Z oficjalnych danych podanych przez PKW wynika, że Tadeusz Truskolaski nadal będzie prezydentem Białegostoku – zdobył 56,2 proc. głosów. Jego rywal, Jacek Żalek ze Zjednoczonej Prawicy, uzyskał 30 proc. głosów.

W pierwszej turze zostały rozstrzygnięte wybory w Opolu – Arkadiusz Wiśniewski zdobył 70,35 proc. głosów, a Violetta Porowska z PiS zaledwie 11,56 proc.

Jasna sytuacja jest też w Katowicach, gdzie wygrał (popierany przez PiS) Marcin Krupa z KKW Forum Samorządowego – 55,4 proc., a Jarosław Makowski z Koalicji Obywatelskiej zdobył 24,11 proc. głosów. Doskonały wynik uzyskał dotychczasowy prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc – 63,76 proc., jego kontrkandydat z PiS Wojciech Buczek – 28,86 proc. Podobna sytuacja jest w Lublinie – prezydent Krzysztof Żuk ponownie będzie zasiadał w ratuszu, zdobył bowiem 62,32 proc., a kontrkandydat z PiS Sylwester Tułajew – 31,48 proc.

Jasna sytuacja jest też w Toruniu, gdzie wygrał dotychczasowy prezydent Michał Zalewski – 55,42 proc. Mandat radnego zdobył też Jakub Hartwich, znany z sejmowego protestu osób niepełnosprawnych i ich opiekunów.

W sąsiedniej Bydgoszczy prezydent z Koalicji Obywatelskiej Rafał Bruski – 54,64 proc. Podobna sytuacja jest też w Poznaniu, gdzie zwyciężył prezydent Jacek Jaśkowiak – 55,99 proc. – i pokonał m.in. Tadeusza Zyska reprezentującego KW PiS – 21,31 proc.

Dogrywka, czyli II tura wyborów, będzie miała miejsce m.in. w Olsztynie, gdzie Piotr Grzywaczewski zdobył 33,78 proc. głosów, a Czesław Małkowski – 30,66 proc. Podobnie jest w Kielcach – znany sportowiec i trener Bogdan Wenta zdobył w I turze 37,62 proc. głosów i zmierzy się w dogrywce z dotychczasowym włodarzem, Wojciechem Lubawskim z KKW Porozumienie Samorządowe, który zdobył 29,2 proc. W I turze odpadł poseł i muzyk Piotr Liroy-Marzec.

W Szczecinie w drugiej turze zmierzą się Piotr Krzystek (dotychczasowy prezydent), który zdobył 47,25 proc., i Bartłomiej Sochański z KW PiS – 21,99 proc. W wyścigu o stanowisko prezydenta tego miasta przegrał o włos poseł PO Sławomir Nitras.

W przypadku sejmików widoczne jest rozbicie geograficzne – na wschodzie i południu najprawdopodobniej wygrało PiS – tak wynika z sondaży, w pozostałych województwach Koalicja Obywatelska (PO i N). Z oficjalnie podanych danych wynika na razie, że Prawo i Sprawiedliwość będzie samodzielnie rządzić na Podlasiu oraz Podkarpaciu. W tym pierwszym regionie PiS uzyskało 16 mandatów, Koalicja Obywatelska ma 9 radnych, a Polskie Stronnictwo Ludowe – 5. Druzgocące zwycięstwo partia rządząca odniosła na Podkarpaciu, gdzie zdobyła 25 mandatów, gdy Koalicja Obywatelska tylko 5, a PSL – 3.

Koalicja Obywatelska wygrała za to wybory do sejmiku województwa opolskiego, zdobywając 13 mandatów, PiS zdobyło 10 mandatów, PSL 2 mandaty, Mniejszość Niemiecka – 5 mandatów.

Do sejmiku województwa lubuskiego Koalicja zdobyła 11 mandatów, 9 PiS, dodatkowo 4 mandaty ma ugrupowania Bezpartyjni Samorządowcy, a 2 – SLD Lewica Razem. W tym województwie możliwa jest koalicja KO-PSL-SLD, która rządziła regionem do tej pory.

– To, że w kilku sejmikach Prawo i Sprawiedliwość będzie rządzić samodzielnie, to tylko i wyłącznie potwierdzenie dobrego programu, z którym szliśmy do wyborów – stwierdziła rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Z kolei szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w radiowej Trójce stwierdził, że PiS w kilku miastach „poniosło porażkę". – I to na pewno będzie przedmiotem analizy. Wnioski, które zostaną wyciągnięte z tej analizy, wprowadzimy w życie w kolejnych kampaniach – powiedział. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA