Reklama

Duda o szczepieniach. Bosak: Nie ma się co pastwić nad tym

- Być może w sztabie prezydenta była intencja, żeby wysłać jakiś sygnał do zwolenników dobrowolności szczepień, natomiast jeśli była taka intencja, to z pewnością ci ludzie pamiętają, że prezydent Andrzej Duda podpisywał ustawy, które rozszerzały możliwości szczepień przymusowych - powiedział Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji i niedawny kandydat tej formacji na prezydenta, odnosząc się na antenie TVN24 do wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy o szczepieniach.

Aktualizacja: 08.07.2020 04:29 Publikacja: 07.07.2020 21:04

Duda o szczepieniach. Bosak: Nie ma się co pastwić nad tym

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

zew

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda wziął udział w wyborczej debacie organizowanej przez TVP w Końskich, zaś kandydat KO Rafał Trzaskowski (PO) w organizowanej przez swój sztab "Arenie prezydenckiej" w Lesznie. Jak dotąd sztaby obu kandydatów nie porozumiały się co do wspólnej debaty i nie wiadomo, czy dojdzie do niej przed ogłoszeniem ciszy wyborczej.

Krzysztof Bosak był w TVN24 pytany, który z polityków walczących w drugiej turze wygrał debaty. - Moim zdaniem obaj kandydaci przegrali. Obaj pokazali, że nie zależało im na tym, żeby się ze sobą spotkać - ocenił poseł. Dodał, że w obu sztabach wzięły górę kalkulacje sondażowe. - Ostatnio mówiłem, że powinno nam zależeć, żeby doszło do jednej debaty, na której panowie się spotkają i będzie możliwość interakcji. Widać, że Andrzej Duda wybrał raczej interakcję z działaczami PiS-u, z osobami podstawionymi, żeby zadawać pytania, natomiast Rafał Trzaskowski wybrał interakcję z dobranymi wedle pewnej proporcji dziennikarzami - dodał Bosak. Zaznaczył, że wybrana przez kandydatów formuła nie dała tego, co dają debaty prezydenckie, czyli konfrontacji "dwóch osobowości, dwóch charakterów, dwóch programów".

Niedawny kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich był też pytany o słowa Andrzeja Dudy, który w Końskich powiedział, odnosząc się do pytania, czy szczepienia na koronawirusa powinny być obowiązkowe, że "absolutnie nie jest" zwolennikiem "jakichkolwiek szczepień obowiązkowych". Prezydent oświadczył w poniedziałek, że nie szczepił się przeciw grypie i że uważa, iż szczepienia na koronawirusa "absolutnie nie powinny być obowiązkowe". Prawdopodobnie w reakcji na falę komentarzy po jego wypowiedzi późnym wieczorem na Twitterze prezydent napisał "stop manipulacji" i oświadczył, iż uważa, że "ewentualne szczepienie przeciw koronawirusowi nie powinno być obowiązkowe", tak jak w przypadku grypy, zaś co do innych chorób "to zupełnie co innego" i "inna rozmowa".

- Czuję się niezręcznie wchodząc w rolę osoby komentującej wypowiedź głowy państwa, wypowiedzi niejasnej, wewnętrznie sprzecznej. Z uczciwości zwracam uwagę, że dziś prezydent prostował swoją własną wypowiedź z wczoraj - komentował Bosak. - Być może w sztabie prezydenta była intencja, żeby wysłać jakiś sygnał do zwolenników dobrowolności szczepień, natomiast jeśli była taka intencja, to z pewnością ci ludzie pamiętają, że prezydent Andrzej Duda podpisywał ustawy, które rozszerzały możliwości szczepień przymusowych - podkreślił.

Pytany czy jest antyszczepionkowcem polityk Konfederacji odparł, że nie i że nigdy się tak nie identyfikował. Wyraził przypuszczenie, że może sztabowcom PiS-u wyszło z badań, że "warto zagrać na tej strunie". Ocenił, że sygnał ten był wyrachowany i nieudolny. - Widać, że to nie jest naturalna tematyka dla prezydenta Andrzeja Dudy, bo chcąc coś powiedzieć powiedział coś innego, niż zamierzał, tak się wydaje - dodał Bosak.

Reklama
Reklama

- Chyba wszyscy mamy świadomość, że po prostu doszło do niezręczności, pomyłki. Myślę, że jest to tematyka, w której wcześniej pan prezydent Duda nie wypowiadał się publicznie i wyraźnie prostował swoją wypowiedź, no to każdy już sobie sam wyciągnie wnioski, nie ma co się pastwić nad tym - mówił.

Stwierdził, że podczas poprzedniej debaty w TVP z udziałem 11 kandydatów przed pierwszą turą pytany o szczepienia na koronawirusa Andrzej Duda nie udzielił konkretnej odpowiedzi.

- Być może sztabowcy PiS-u badali to, jak mają w zwyczaju, że zanim ich politycy powiedzą, co myślą na jakiś temat to najpierw oni zamawiają sondaże, jak mają sondaże to wtedy decydują się co myśleć na jaki temat. My w Konfederacji taką metodę uprawiania polityki odrzucamy. Uważamy, że trzeba mieć najpierw poglądy, a później robić badania, później prowadzić kampanie wyborcze, a nie na odwrót - powiedział Krzysztof Bosak.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama