- Tych wyborów nie należy oddawać walkowerem. Moja pierwsza reakcja była emocjonalna - przyznał w TVN24 Kamiński.

Senator podkreślił, że "organizowanie wyborów (w maju) jest szaleństwem". - Co nie zmienia jednak faktu, że nie należy oddawać tych wyborów walkowerem. Jarosław Kaczyński liczy na to, żebyśmy w tych wyborach nie wzięli udziału - mówił polityk.

Według Kamińskiego opozycja musi wziąć udział w wyborach choćby po to, aby "na każdym etapie patrzeć władzy na ręce".

Jednocześnie senator Koalicji Polskiej podkreślił, że - jego zdaniem - "do wyborów pocztowych nie dojdzie". - Oni nie będą w stanie ich technicznie zorganizować - dodał mając na myśli większość rządzącą.

Mówiąc o różnych głosach dotyczących udziału w wyborach jakie dało się słyszeć na opozycji Kamiński przypomniał rok 1989. - Był spór w opozycji - część uważała, że nie należy wziąć udziału w wyborach. Część opozycji uważała, że trzeba wykorzystywać każdą szansę - mówił nawiązując do wyborów z 4 czerwca 1989 roku. 

Kamiński był też pytany jak długo Senat będzie zajmował się nowelizacją Kodeksu wyborczego przyjętą przez Sejm, która umożliwia powszechne głosowanie korespondencyjne.

- Nic nie wskazuje na to abyśmy nad tą ustraą mogli pracować krócej niż 30 dni - stwierdził.