Przełożenia wyborów prezydenckich - poprzez wprowadzenie w Polsce stanu klęski żywiołowej (wprowadza go premier) domaga się opozycja. Jej przedstawiciele argumentują, że przeprowadzenie wyborów w czasie epidemii będzie stanowić zagrożenie dla zdrowia Polaków.
W Polsce wprowadzony został 20 marca stan epidemii, który jednak nie oznacza konieczności przełożenia wyborów prezydenckich.
Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, w rozmowie z RMF FM stwierdził 21 marca, że "wybory powinny się odbyć". - Administracja rządowa i samorządowa mają konstytucyjny obowiązek podjąć działania, bo zbliżają się już pierwsze terminy ku temu, żeby te wybory się odbyły. Jeśliby tego nie robiły, to łamałyby konstytucję - mówił prezes PiS.
O to czy wybory prezydenckie, w związku z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 powinny zostać przełożone zapytaliśmy uczestników sondażu SW Research dla rp.pl.
Na tak zadane pytanie 61,7 proc. uczestników sondażu odpowiedziało "tak".
16,5 proc. ankietowanych odpowiedziało "nie".
Zdania w tej sprawie nie ma 21,8 proc. respondentów.
- Niezależnie od płci, wieku, wykształcenia, dochodów i miejsca zamieszkania ponad połowa respondentów uważa, że wybory prezydenckie powinny odbyć się w późniejszym terminie. Częściej niż ogół badanych odłożenie wyborów w czasie popierają osoby od 25 do 34 lat – 70% oraz z miast liczących od 200 do 499 tys. mieszkańców – 3 na 4 osoby - komentuje wyniki sondażu Przemysław Wesołowski, prezes zarządu agencji badawczej SW Research.
Sondaż przeprowadzono 17-18 marca.