fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Tadeusz Zwiefka: To Krzysztof Brejza zrezygnował. Nie wiem, dlaczego

tv.rp.pl
- Przed wyborami europejskimi przewodniczący PO Grzegorz Schetyna powiedział, że potrzebuje mnie w Polsce. To się teraz materializuje - powiedział były europoseł Tadeusz Zwiefka, który miał kandydować do Senatu, ale w miejsce Krzysztofa Brejzy został sejmową "jedynką" Koalicji Obywatelskiej w Bydgoszczy. W programie #RZECZoPOLITYCE przyznał, że był zaskoczony zmianą, która nastąpiła w ostatniej chwili.

Według zapowiedzi Platformy Obywatelskiej z 30 lipca, Krzysztof Brejza miał być "jedynką" Koalicji Obywatelskiej w wyborach do Sejmu w okręgu nr 4. W poniedziałek po posiedzeniu Rady Krajowej PO Grzegorz Schetyna zaprezentował pełne listy wyborcze KO, tworzonej przez PO, Nowoczesną, Inicjatywę Polska i Zielonych. Pierwsze miejsce na liście do Sejmu w Bydgoszczy otrzymał Tadeusz Zwiefka.

Krzysztof Brejza ma startować do Senatu. Poseł napisał na Twitterze, że to jego "świadoma i przemyślana decyzja". "Nie liczy się dla mnie sam fakt bycia w Sejmie, liczy się tylko i wyłącznie wynik całej Koalicji Obywatelskiej. 51 mandatów w Senacie to absolutne minimum" - stwierdził dodając, że to on zaproponował Zwiefkę jako lidera listy na swoje miejsce.

Tadeusz Zwiefka był pytany o tę sytuację w programie #RZECZoPOLITYCE. W latach 2004-2019 Zwiefka był europosłem, w ostatnich wyborach europejskich nie startował. - Bruksela się nie nudzi. Natomiast jest od czasu do czasu, i to jest naturalny bieg rzeczy, rotacja - powiedział polityk.

- Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zaproponował mi rzeczywiście udział w wyborach do naszego krajowego parlamentu. Kiedy w maju w Bydgoszczy była konwencja przed wyborami europejskimi, Grzegorz powiedział, że potrzebuje mnie w Polsce i to się teraz materializuje - oświadczył gość #RZECZYoPOLITYCE.

"Byłem zaskoczony"

- Powiem, jak rzeczywiście rzecz się miała, bo tutaj nie ma nic do ukrycia - powiedział, odnosząc się do zmiany kształtu listy do Sejmu. Przyznał, że "jak wiele innych osób" był zaskoczony "całą tą sytuacją".

- Moje rozmowy z przewodniczącym Schetyną dotyczyły mojego ewentualnego startu do Senatu. Nigdy nie było rozmowy, poza jednym momentem, ale to wewnętrznym naszym regionalnym, na temat mojego ewentualnego startu do Sejmu. Tę propozycję otrzymałem w niedzielę wieczorem, czyli na dzień przed Radą Krajową - mówił w #RZECZYoPOLITYCE Zwiefka. Były europoseł oświadczył, że to Krzysztof Brejza zrezygnował ze startu do Sejmu i postanowił startować do Senatu. - Dlaczego? Szczerze mówiąc, nie wiem - dodał.

- To jest jego wybór. Nie obawiam się, że jego doświadczenie zostanie w jakikolwiek sposób zmarnowane. Przecież on w dalszym ciągu, w co głęboko wierzę, będzie parlamentarzystą, będzie senatorem z zachodniej części województwa kujawsko-pomorskiego i w niczym nie zmieni to jego możliwości funkcjonowania jako takiego parlamentarzysty, który drąży naszą rzeczywistość, który pokazuje te jej słabe bądź złe oblicza. I wierzę, że będzie wykorzystywał to swoje doświadczenie także pracując w Senacie i wszyscy będziemy mogli z niego korzystać - stwierdził kandydat.

Tadeusz Zwiefka mówił też, że myślał o starcie do Senatu jako izbie "troszeczkę bardziej uporządkowanej w swoim funkcjonowaniu" od Sejmu. Ocenił, że warto byłoby przenieść do Sejmu "pewne doświadczenia" z Parlamentu Europejskiego do krajowego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA