fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory do PE

Kalinowski: W PSL nie będzie żadnych rozliczeń wewnętrznych

EP/ Marc DOSSMANN
- Naszym celem jest zdobycie 4-5 mandatów. Myślę jednak, że jeśli nawet jako ludowcy zdobędziemy mniej , niż zakładamy, to w PSL nie będzie żadnych rozliczeń wewnętrznych - mówi nam Jarosław Kalinowski, europoseł PSL.

Jest pan „jedynką” na Mazowszu. To była dobra decyzja, żeby iść z Koalicją Europejską?

Na razie mogę wyrazić tylko opinię na ten temat, a czy naprawdę była to dobra decyzja, dowiemy się 26 maja. Opowiadałem się za stworzeniem KE. Pojawiały się różne warianty startu w wyborach europejskich. Mogliśmy pójść samodzielnie, ale ryzykowaliśmy nieprzekroczenie progu wyborczego. A to byłby najlepszy prezent do PiS-u.

Co pokaże wynik wyborów europejskich?

Wybory europejskie są bardzo ważne, bo mogą kreślić tendencję, która będzie miała wpływ na wybory jesienne, a to one są kluczowe dla przyszłości Polski. Żeby wygrać z PiS, potrzebna jest  koalicja. Jeśli poszczególne partie pójdą do wyborów jesiennych oddzielnie, to będzie premiowało największe ugrupowanie kosztem mniejszych.

Czyli chodzi o liczbę mandatów?

To zależy od wyniku, bo jeżeli KE zdobędzie mniej mandatów niż PiS, to Grzegorz Schetyna będzie miał problem. Pytaniem pozostaje także liczba mandatów, jaką uda się uzyskać naszej formacji. Naszym celem jest zdobycie 4-5 mandatów. Nie będzie to łatwe, zwłaszcza, że w nasz elektorat celuje PiS i na pewno będzie próbował odebrać nam 1-2%. Myślę jednak, że jeśli nawet jako ludowcy zdobędziemy mniej mandatów, niż zakładamy, to w PSL nie będzie żadnych rozliczeń wewnętrznych. Pozycja Kosiniaka-Kamysza jest bardzo silna. Natomiast wynik na pewno będzie rzutował na to, w jakiej formule partie opozycyjne pójdą do wyborów jesiennych.

Pełna wersja wywiadu w środowej "Rzeczpospolitej".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA