fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

USA: Asad mógł znowu użyć broni chemicznej

AFP
Departament Stanu USA poinformował, że obecnie ocenia sygnały wskazujące, że reżim Baszara el-Asada użył broni chemicznej w niedzielę, w czasie ofensywy w Idlib - informuje AFP.

"Wciąż zbieramy informacje o tym incydencie, ale powtarzamy nasze ostrzeżenie, że jeśli reżim Asada użyje broni chemicznej, USA i nasi sojusznicy odpowiedzą szybko i odpowiednio" - głosi oświadczenie Morgan Ortagus, rzeczniczki Departamentu Stanu.

Ortagus w swoim oświadczeniu potępiła też Rosję, najważniejszego sojusznika Asada za "kampanię dezinformacji", która miałaby przenieść odpowiedzialność za ataki z użyciem broni chemicznej na inne strony konfliktu.

"Wina reżimu Asada w kwestii przerażających ataków bronią chemiczną jest niezaprzeczalna" - podkreśliła Ortagus.

W prowincji Idlib trwają walki z dżihadystami powiązanymi z Al-Kaidą. W ofensywie przeciwko nim biorą udział jednostki wierne Asadowi wspierane przez Rosję z powietrza.

Ortagus oceniła, że ofensywa "zniszczyła placówki ochrony zdrowia, szkoły i obozy dla przesiedlonych". "Ataki reżimu na społeczności w północno-zachodniej Syrii muszą się skończyć" - dodała.

W kwietniu 2017 roku w ataku, w którym reżim Asada miał użyć sarinu w Chan Szajchun zginęły 83 osoby. W odpowiedzi USA dokonały ataku rakietowego na cele w Syrii.

Trump w grudniu 2018 roku zapowiedział wycofanie liczącego 2 tysiące żołnierzy kontyngentu wojsk USA w Syrii. Jak dotąd jednak nie zrealizował tej zapowiedzi.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA