O tym, że rosyjskie lotnictwo miało przeprowadzić precyzyjne uderzenia z powietrza na cele w opanowanej przez syryjską opozycję prowincji Idlib napisał wcześniej "Kommiersant".
Rosyjski resort obrony zapewnia jednak, że doniesienia rosyjskich mediów o "chirurgicznych uderzeniach" rosyjskich sił powietrznych na rebeliantów są nieprawdziwe.
"Kommiersant" napisał w poniedziałek, że 9 marca rosyjskie samoloty stacjonujące w bazie powietrznej Humajmim, w prowincji Latakia, miały uderzyć na cele w pobliżu Dżisr asz-Szughur, 55 km od Humajmim.
Nalot na rebeliantów miał zostać uzgodniony przez Rosję z Turcją.
Rosyjskie ministerstwo obrony kategorycznie zaprzecza tym doniesieniom.
Rosjanie są sojusznikami prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Od 2015 roku wspierają syryjskie siły z powietrza. Oficjalnie Moskwa wspiera Asada wyłącznie w walkach z dżihadystami z Daesh i innych terrorystycznych organizacji.