Reklama
Rozwiń
Reklama

Stare samochody kubańskim dobrem narodowym

Rozmowa z Adamem Kwaśnym, podróżnikiem i pisarzem

Publikacja: 21.03.2016 18:57

Stare samochody kubańskim dobrem narodowym

Foto: materiały prasowe

Rzeczpospolita: Wizyta Baracka Obamy w Hawanie to pierwsza podróż prezydenta USA na Kubę po ponad 88 latach. Kuba coraz bardziej otwiera się na świat. Jakie to ma znaczenie dla turystów?

Adam Kwaśny: Na turystykę wpływają szczególnie możliwości prowadzenia prywatnej działalności: więcej jest miejsc noclegowych, towarów w sklepach; powstają nowe firmy transportowe, restauracje itd. Ale oprócz bardzo drogich, luksusowych hoteli wciąż jest wiele pensjonatów o standardzie jak u nas za Gierka.

A co z dawnymi strefami wyłącznie dla turystów?

Wciąż stoją bramki wartownicze, na których sprawdzane są paszporty, ale to nie są już ściśle zamknięte zony. Na turystycznych plażach można spotkać także Kubańczyków. Turyści jednak nadal są trochę świętymi krowami: wszędzie policja czuwa nad tym, by czuli się bezpiecznie. Ale ludzie nie są wobec turystów tak natarczywi, jak to bywa w innych krajach.

Można po Kubie podróżować samemu?

Reklama
Reklama

Niektórzy sądzą, że każdemu przydzielany jest jakiś szpieg. Nie jest tak. Po wyspie można podróżować, jak się chce, mieszkać w kubańskich domach, poznawać ludzi. Najciekawszy jest właśnie ten szczególny wyspiarski tygiel kultur.

Co nas może zaskoczyć?

Na pewno miejscowe wierzenia. Najsilniejsze na Kubie są religie synkretyczne, łączące kulty afrykańskie, katolicyzm, islam, wierzenia indiańskie i wpływy chińskie. Liczna diaspora chińska mieszka w Hawanie już od XIX wieku. Za to nie do końca zaskoczą Polaków pozostałości starego systemu gospodarczego. Do pewnego stopnia wszystko znamy: wielkie, nieefektywne przedsiębiorstwa państwowe, słabe zaopatrzenie sklepów, przydział towarów dla miejscowych czy stare samochody na ulicach.

Po Hawanie nadal jeżdżą same stare amerykańskie krążowniki szos?

Kubańczycy kochają motoryzację. Na wyspie nie było nowych aut, więc nieustannie remontowano stare pojazdy, jeśli trzeba, to ręcznie dorabiając do nich części! Wszędzie stoją stare, klasyczne modele marek, które już dawno nie istnieją. Zresztą nie tylko amerykańskich, także brytyjskich. Turyści dostają hopla na ich punkcie. Ale nie wolno ich wywozić z Kuby, bo są dobrem narodowym.

—rozmawiał Michał Płociński

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama