fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Cisza wyborcza: co oznacza zakaz agitacji, jakie kary grożą za jego złamanie

123RF
Dziś o północy, czyli na 24 godziny przed dniem głosowania, rozpoczyna się cisza wyborcza, czyli zakaz agitacji wyborczej. Co to dokładnie oznacza i jakie kary grożą za naruszenie ciszy wyborczej?

21 października wybieramy radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Lokale wyborcze będą tego dnia otwarte od godz. 7 do 21. Ale już w sobotę,  od północy obowiązuje zakaz publicznego nakłaniania do głosowania na konkretnego kandydata. Nie chodzi tylko o agitację prowadzoną na ulicach czy w innych publicznych miejscach, ale także w internecie. Warto wiedzieć, że cisza wyborcza dotyczy także osób publikujących prywatne wpisy na Facebooku czy Twitterze.

Cisza wyborcza potrwa aż do zakończenia głosowania do godziny 21. w niedzielę.

Uważaj, w co się ubierasz

Kodeks wyborczy określa  sposoby agitacji, które są zabronione w czasie ciszy wyborczej. Nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień, roznosić ulotek, rozwieszać plakatów. Zabronione  jest realizowanie reklam wielkoformatowych, wieszanie reklam na samochodach czy wożenie reklam na przyczepach. Chodzi oczywiście o podejmowanie nowych działań, bo przecież billboardy czy plakaty wyborcze powieszone w czasie kampanii wyborczej, mogą wisieć na dotychczasowych miejscach do 30 dni od daty głosowania.

Zabroniona jest także agitacja wyborcza w lokalu wyborczym polegająca na eksponowaniu symboli, znaków, napisów kojarzonych z konkretnym kandydatem i komitetem wyborczym. Media podawały niedawno, że według ekspertów od prawa wyborczego nawet pójście do lokalu wyborczego w koszulce z napisem "KON-STY-TUC-JA" lub "Dobra Zmiana" może narazić nas na kłopoty.

Ale uwaga, zakaz eksponowania w lokalu wyborczym oznaczeń konkretnego komitetu wyborczego nie dotyczy mężów zaufania i obserwatorów społecznych. Jak informuje PKW oni wręcz muszą nosić identyfikator i w widoczny sposób.  Identyfikator powinien zawierać imię nazwisko, funkcję oraz nazwę odpowiednio: komitetu wyborczego, który dana osoba reprezentuje lub stowarzyszenia albo fundacji, która ją wyznaczyła. Identyfikatory nie mogą jednak zawierać elementów kampanii wyborczej.

Cisza także na Facebooku

Cisza wyborcza obowiązuje także w internecie, choć trudniejsze jest wykrycie jej złamania. Ale zdarzały się już wyroki skazujące za jej naruszenie Sieci.

Pamięta trzeba, że w czasie ciszy nie wolno zakładać grup, wydarzeń czy stron kampanii i kandydatów. Nie można nawet wyrażać w komentarzach stronniczych opinii na temat osób startujących w wyborach. Przy okazji poprzednich wyborów PKW przypominała, że nawet polubienie (zalajkowanie) profilu kandydata lub udostępnienie jego zdjęcia będzie agitacją wyborczą.  Zresztą nie musi to być zdjęcie kandydata, wystarczy udostępnienie zdjęć, faktów czy dokumentów, które mogłyby  sugerować innym jak głosować i tym samym wpływać na wynik wyborów. Natomiast, tak jak w przypadku papierowych ulotek, nie trzeba usuwać stworzonych wcześniej materiałów związanych z wyborami.

Kary bardzo surowe

Osoby, które zauważą łamanie ciszy wyborczej powinny zawiadomić na policję.

Złamanie ciszy wyborczej to wykroczenie. Zgodnie z art. 24 Kodeksu wykroczeń grozi za nie grzywna od 20 zł do 5 tys. zł. W każdym przypadku o wysokości kary decyduje sąd.

Jeszcze surowsza kara - od 500 tys. zł do 1 mln zł - grozi  podawanie do publicznej wiadomości wyników sondaży przedwyborczych lub  przeprowadzonych w dniu głosowania. W takiej sytuacji zagrożenie grzywną sięga od 500 tys. zł do 1 mln zł.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA