fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Organ administracji nie może kwestionować wpisu do księgi wieczystej

Fotolia.com
Organ administracyjny nie ma możliwości, aby w toku postępowania, jakie przed nim się toczy, dokonywać odmiennych ustaleń prawnych od tych, jakie wynikają z prawomocnych orzeczeń sądowych, w tym z wpisów dokonanych w księdze wieczystej.

Zasada wyrażona w art. 3 ustawy o  księgach wieczystych i hipotece (u.k.w.h.) – patrz ramka – wyklucza jakąkolwiek kontrolę w postępowaniu administracyjnym, dotyczącą treści wpisów własności w tychże księgach. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 30 lipca 2019 r., I OSK 1043/16.

Czytaj też:

Mienie ogólnonarodowe

Mimo upływu lat aktualna pozostaje problematyka stosowania przepisów ustawy uwłaszczeniowej (ustawa z 10 maja 1990 r. Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych, DzU nr 32, poz. 191 ze zm.). Samorządy, powołując się na jej przepisy, domagają się uregulowania statusu prawnego nieruchomości, stanowiących w poprzednim systemie tzw. „mienie ogólnonarodowe", które należało do rad narodowych oraz do terenowych organów administracji rządowej i  jednostek im podległych. Decyzje wydawane w takich sprawach mają co prawda charakter deklaratoryjny – stwierdzają, że dane zdarzenie zaszło z mocy prawa. Niemniej jednak współcześnie prowadzone postępowania należą do dość skomplikowanych z uwagi na bałagan panujący w dokumentacji urzędowej, który utrudnia ustalenie do kogo należała dana nieruchomość w momencie wejścia w życie ustawy uwłaszczeniowej.

Ponadto, wątpliwości natury prawnej dostarczył sam ustawodawca. W art. 5 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej wymieniono podmioty, których mienie podlega komunalizacji. Przy czym nie określono tytułów jakimi powinny dysponować takie podmioty do nieruchomości, by te podlegały przejęciu przez gminy. Zrezygnowano z wymieniania konkretnych tytułów prawnych np. własności, użytkowania, najmu lub dzierżawy, lub tytułów faktycznych – władania lub posiadania. Posłużono się pojęciem „należenia mienia" do wskazanego w ustawie podmiotu. W praktyce orzeczniczej przyjęto, że takie pojęcie oznacza sytuacje, w których organ mógł we władczy sposób dysponować danym gruntem.

Zagadnienie prawne dot. sposobu ustalania statusu prawnego nieruchomości będących przedmiotem ustawy uwłaszczeniowej było przedmiotem wyroku NSA z 30 lipca 2019 r., I OSK 1043/16, LEX nr 2712501. Omawiana sprawa dotyczyła jednego z miast, które wystąpiło do wojewody o stwierdzenie nabycia działki znajdującej się na jego terenie. Przedmiotowa działka była własnością Skarbu Państwa i w momencie wejścia w życie ustawy znajdowała się w zarządzie jednego z przedsiębiorstw państwowych. Fakt powierzenia nieruchomości w zarząd przedsiębiorstwu państwowemu wywodzono na podstawie zaświadczenia wydanego przez wydział geodezji i gospodarki gruntami urzędu dzielnicowego miasta w 1986 r.

Właściwy w sprawie wojewoda odmówił wydania decyzji uwłaszczeniowej. Podstawą do sformułowania takiego rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że zaświadczenie wydane przez naczelnika wydziału geodezji nie stanowiło tytułu prawnego pozwalającego na uznanie, że nieruchomość „należała do" przedsiębiorstwa państwowego. Tym samym nie należała do podmiotu wymienionego w art. 5 ust. 1 ustawy uwłaszczeniowej i nie podlegała komunalizacji. Miasto odwołało się od decyzji do Krajowej Komisji Uwłaszczeniowej, która utrzymała w mocy rozstrzygnięcie I instancji i podzieliła jego argumentację. Następnie strona wniosła skargę do WSA, gdzie została oddalona.

Wymóg uzyskania decyzji

Zarówno podczas postępowania odwoławczego jak i sądowego zwracano uwagę, że przepisy obowiązujące w dniu wejścia w życie ustawy uwłaszczeniowej wskazywały wprost jakie dokumenty mogą być podstawą istnienia prawa zarządu przedsiębiorstwa państwowego nad nieruchomością Skarbu Państwa. Wśród nich nie zostało wymienione zaświadczenie wydawane przez urząd dzielnicy miasta. Strona zwracała uwagę, że ówczesny stan prawny nakładał wymóg uzyskania odpowiedniej decyzji administracyjnej będącej podstawą do ustanowienia zarządu. Tymczasem organ II instancji i WSA sięgnęły do księgi wieczystej dla właściwej nieruchomości. W treści księgi zawarty był wpis ustanawiający prawo zarządu na rzecz przedsiębiorstwa państwowego. Taki stan rzeczy był podstawą dla organu II instancji i WSA do stwierdzenia, że z uwagi na zasadę prawdy materialnej i domniemanie prawdziwości wpisu w księdze wieczystej trzeba dojść do wniosku, iż nieruchomość „należała do" podmiotu którego mienie nie podlegało komunalizacji.

Od wyroku WSA została przez skarżącą złożona skarga kasacyjna. Jednym z podniesionych zarzutów było naruszenie art. 3 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece – zasadę jawności materialnej ksiąg wieczystych zgodnie z którą domniemuje się, że prawo jawne z treści księgi wieczystej jest zgodne z rzeczywistym stanem prawnym. Problematyka charakteru wpisu do takiego rejestru była kluczowa w postępowaniu prowadzonym przed NSA.

Sąd ten odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 3 ust. 1 u.k.w.h. przypomniał, że zasada jawności materialnej ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania systemu ksiąg wieczystych z uwagi na konieczność zapewnienia pewności obrotu. Domniemanie prawne wynikające z niej może zostać obalone tylko w postępowaniu o uzgodnienie treści księgi wieczystej. Sam wpis do księgi wieczystej jest zresztą orzeczeniem sądu, które zgodnie z art. 6266 kodeksu postępowania cywilnego wiąże wszystkie organy administracji publicznej i sądy. Tym samym wojewoda i Krajowa Komisja Uwłaszczeniowa były związane wpisem do księgi wieczystej i nie mogły poczynić odmiennych ustaleń niż te wynikające z jej treści.

Art. 3

1. Domniemywa się, że prawo jawne z księgi wieczystej jest wpisane zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym.

2. Domniemywa się, że prawo wykreślone nie istnieje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA