fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Czy Polskę stać na promocję produktów made in Poland czy made in EU oraz prawo fundacji rodzinnych - debata

AdobeStock
O prawie fundacji rodzinnych i o tym, czy stać nas na promocję produktów made in Poland czy made in EU, debatowano w weekend w Warszawie.

Brak znanych na świecie polskich marek to jedna z przeszkód w podbijaniu zagranicznych rynków i budowie marki made in Poland. Jednym ze sposobów ich wypromowania jest zrzeszanie się firm rodzinnych nie tylko w branżowych organizacjach, ale też przez fuzje i przejęcia podmiotów zagranicznych – mówiono podczas 12. konferencji stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych, która zgromadziła 500 przedsiębiorców rodzinnych.

Krzysztof Domarecki, prezes Selena FM, mówił, że jego firma zawsze, gdy to możliwe, oznacza towary znakiem made in Poland, choć inni wskazywali, że made in EU bywa wciąż lepszą promocją.

Jan Kolański, prezes Colian Holding, jako najważniejsze w promowaniu się polskich marek na rynkach zagranicznych wskazał specjalizację, uzyskanie konkurencyjnego wysokiego poziomu i zaufania w wąskich dziedzinach.

Jerzy Śledziewski, wiceprezes BNP Paribas Bank Polska, mówił, że polska branża bankowa jest wysoko ceniona w UE i nasz rodzimy biznes może bez kompleksów wchodzić na zachodnie rynki ze swymi produktami.

Jeden z panelistów wspomniał o przedsiębiorcy, który dopiero na trzecich targach w Chinach sprzedał jajka – produkt, którym wcześniej nie handlował.

Wniosek: trzeba poznawać obce rynki i samemu dać się poznać. A rezerwy są wielkie: w Polsce 17 tys. firm eksportuje, a w Niemczech 300 tys.

W kolejnym panelu przedstawiciele Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii zaprezentowali wyniki konsultacji społecznych zatytułowane: „Zielona Księga. Fundacja Rodzinna", czyli założenia nowego narzędzia dziedziczenia spółek kapitałowych, bo dla firm indywidualnych już wprowadzono zarząd sukcesyjny sprawdzający się praktyce.

Tomasz Budziak, wiceprezes Inicjatywy Firm Rodzinnych, zaprezentował uwagi stowarzyszenia do tego projektu. Po pierwsze, aby to była nowa ustawa, a nie nowela k.s.h. czy ustawy o fundacjach, gdyż ta druga dotyczy fundacji pro bono, a fundacje rodzinne takimi mogą być, ale równie ważnym, jeśli nie głównym, ich celem jest alimentacja rodziny przedsiębiorcy, który fundację ustanawia. Po drugie, aby zostały odpowiednio uregulowane kwestie podatkowe, by fundatorzy nie płacili podwójnie fiskusowi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA